Pierwszy dzień Jarmarku Podhalańskiego upłynął pod znakiem folkloru. Na scenie stanęli górale z różnych części regionu i przedstawili widowisko historyczne "Jarmark w Nowym Targu".
Tę część wydarzenia poprowadził regionalista Marcin Kudasik, który przybliżył dalekosiężną historię jarmarków w Mieście.A było to tak...Historia nowotarskich jarmarków sięga czasów Kazimierza Wielkiego, a więc jest obecna od początków istnienia Nowego Targu. W XIV w. jarmarki odbywały się jedynie kilka razy w roku - najczęściej w dniu wspomnienia św. Katarzyny. Kolejni królowie rozszerzali liczbę dni jarmarcznych. Dziś odbywa się on dwa dni w ciągu tygodnia. Od zawsze był miejscem wymiany pomiędzy regionami. Na Rynku spotykali się górale z Podhala, Spisza, Orawy i Pienin.
Potem na scenie był już tylko gwar i ścisk - kłócili się o ceny, śpiewali i debatowali o codzienności. W klimat dawnych jarmarków wprowadzał wiersz nowotarskiego poety - Zygmunta Lubertowicza. W dawne przekupki i kupców wcielili się przedstawiciele zespołów regionalnych. Sprzedawali tkaniny, zwierzęta, owoce i obrazy.
Na scenie zaprezentowały się też dzieci z zespołu "Mali Hyrni" - najmłodsi pokazali zabawy, w które bawiły się niegdyś dzieci.
Do karczmy!
Scena uginała się od odważnych kroków, a słuchaczy i widzów stale przybywało. Artyści zakończyli występy zatańczeniem polki.
Na końcu przywołano fragment "Listów ze wsi" Władysława Orkana, który pouczał o poszanowaniu kultury chłopskiej.
ip












































































