Zioła, biżuteria, ceramika czy miody - te i inne rzeczy można nabyć w ramach strefy rękodzieła i stoisk na 23. Jarmarku Podhalańskim. A w okolicach Parku Miejskiego znajduje się strefa rodzinna - prowadzone są tam warsztaty, nie brakuje też karuzel i innych atrakcji.
W sobotę nowotarski Rynek zapełnił się wielorakimi stoiskami, a wystawcy przyjechali z różnych części kraju i zza granicy. Swoje dzieła sprzedają tam rękodzielnicy zajmujący się np. tworzeniem ceramiki, nietypowej biżuterii czy maskotek na szydełku. Przy wielu stoiskach wystawione są też pejzaże i obrazy wykonane przeróżnymi metodami - od akwareli po haft krzyżykowy. Można zaopatrzyć się też w drewniane figury zwierząt czy aniołów. Nie brakuje wyrobów regionalnych - serdaków, kożuchów czy ozdobnych parzenic. Natura i idea dawania drugiego życia Są też stoiska z ziołami, herbatami czy wiankami. Niektórzy wyrobnicy zamknęli naturę w naszyjnikach, inni wykorzystali suszone kwiaty do kartek okolicznościowych. Jedną z takich wytwórczyń jest Gabriela z Myszka Studio. Kartki jej autorstwa zdobią bławatki, paprocie i źdźbła trawy.
- Są to kwiaty spod Babiej Góry, każdy kwiat, liść i źdźbło trawy zostały zebrane ręcznie na łąkach u stóp Babiej Góry. Suszone w naturalny sposób, zachowują swój kształt i barwę. To nie tylko kwiaty, to fragment beskidzkiej przyrody zamkniętej w papierze - zapewnia Gabriela z Suchej Beskidzkiej.
Część artystów tworząc dba o to, aby dawać zwyczajnym przedmiotom drugie życie. Katarzyna wykorzystuje guziki do tworzenia naszyjników czy bransoletek, jej siostra zaś szyje opaski, turbany i splata makromowe bransoletki.
- Drugie życie guzika jest autorskim pomysłem mojej siostry. Wynikł z potrzeby realizowania się i z posiadania mnóstwa guzików, które były zbierane przez nasze babcie i mamę - wspomina Dorota, siostra Katarzyny.
Jadło z różnych części Polski i nie tylko
Oprócz rękodzielników, na Rynku są też sprzedawcy jadła i to nie tylko polskiego. Można nabyć tureckie lokum, chałwę czy baklawę. Są chleby z Litwy, a z Podlasia przyjechały mięsiwa, szynki i kiełbasy. Obok nich są też regionalne przysmaki - korboce, moskole czy oscypki. Do Nowego Targu przyjechały również Koła Gospodyń Wiejskich - z Gronkowa i Łopusznej. Gronkowianki sprzedają gołąbki, moskole, zapiekanki i pizzerinki, a pani z Łopusznej częstują zupą marchwianą, goframi i kwaśnicą.
Po Rynku przechadza się inteligentny robot, który potrafi m.in. przywitać się i podać rękę.
Akcja krwiodawstwa
Obok punktu krwiodawstwa są stoiska trychologiczne, podologiczne i strefa masażu.
Atrakcje dla najmłodszych
Nieopodal Parku Miejskiego znajduje się strefa rodzinna. Prowadzone są tam warsztaty Castorama Majsterkowo, w ramach których można stworzyć np. kwiatki ze sklejki. Są też pokazy dawnych rzemiosł - wykwalifikowani rzemieślnicy pokazują w praktyce pracę filcownika, powroźnika czy łyżkarza, a więc zawodów już właściwie wymarłych. Dzieci przy pomocy fachowców tworzą łyżki, powrozy czy wiklinowe koszyki. Mogą też zobaczyć żywy ul, stworzyć własną świeczkę z wosku pszczelego i poznać codzienność pszczelarza.
Spore uznanie najmłodszych zyskuje też stoisko FCC Podhale. Dzieci chętnie biorą udział w teście wiedzy, wygrywają gadżety, ale mogą również usiąść za sterami śmieciarki.
To nie wszystko - w okolicach Miejskiej Hali Lodowej jest wesołe miasteczko. Karuzele i diabelski młyn to tylko część atrakcji.
ip/


















































































