Do redakcji Podhale24.pl napisał mieszkaniec Skawy Dolnej, zwracając uwagę na problem związany z brakiem kursu busa z Rabki-Zdroju o godz. 15:05. To właśnie tym połączeniem uczniowie wracali ze szkoły. W ubiegłym roku kurs udało się przywrócić po interwencji rodziców i piśmie skierowanym do starostwa. W tym roku sytuacja się powtarza, a mieszkańcy pytają, czy znów będą musieli pisać petycje, aby zapewnić dzieciom powrót do domu.
Oto jego list:Dzień dobry, piszę jako mieszkaniec Skawy Dolnej w sprawie kursu busa z Rabki-Zdroju o godz. 15:05, którym dzieci wracały ze szkoły. W ubiegłym roku rodzice kierowali pismo do starostwa z prośbą o przywrócenie tego kursu. Dzięki temu bus ponownie pojawił się w rozkładzie.W tym roku kursu o 15:05 znów nie ma. Czy rodzice naprawdę co roku muszą pisać petycje do urzędów, aby ich dzieci mogły bezpiecznie wrócić ze szkoły? Czy mamy rozumieć, że w tym roku uczniów już nie ma albo że szkoły będą zamknięte?
W ubiegłym roku pisałem w tej sprawie także do właściciela busa. Otrzymałem odpowiedź, że kurs przez Raba Wyżną jest niezbędny, aby utrzymać trasę do Skawy Dolnej, bo w przeciwnym razie przewoźnik w ogóle by tam nie jeździł. Tymczasem jeszcze kilka lat temu, gdy kursy przejmowały busy, połączenia do Skawy były realizowane nawet co 30 minut.
Proszę redakcję o opisanie tego problemu. Może któryś z urzędników przeczyta artykuł i zareaguje. Interwencja mediów może okazać się szybsza i skuteczniejsza niż kolejne pisma od rodziców.
mieszkaniec Skawy Dolnej"
oprac. r/




Czemu Słowakom opłaca się a relatywnie tam mniej ludzi mieszka) a nam nie?
Nie jest to wina prywatnych przewoźników tylko zasad zastosowanych przez starostwa.