ZAKOPANE. O ogłoszonej pandemii koronawirusa wielu już zapomniało. Jednak zakażenia SARS-CoV-2 wciąż występują. W wakacje w Szpitalu Powiatowym im. dra Tytusa Chałubińskiego odnotowano trzy przypadki COVID-19, a we wrześniu pojawiły się kolejne.
- To choroba, która pojawia się u nas regularnie. Trafiają zarówno dorośli, jak i dzieci - nie ma reguły. Najczęściej chorują osoby starsze i najmłodsi, ale zdarzają się też pacjenci w średnim wieku - mówi dr Jerzy Toczek. Objawy są stosunkowo łagodne. - Pacjenci skarżą się głównie na silny ból gardła, taki jakby 'cięcie żyletką?, a także kaszel, katar, stan podgorączkowy i wyraźne osłabienie utrzymujące się kilka dni. Najczęściej choroba mija sama, leczenie jest objawowe - wyjaśnia dr Toczek.
W przypadku małych dzieci zdarzają się dodatkowo wymioty czy biegunka, które mogą prowadzić do odwodnienia. - W takich sytuacjach konieczna jest hospitalizacja, podobnie jak u osób starszych lub przewlekle chorych, gdy zaczynają pojawiać się komplikacje - dodaje lekarz.
Większość przypadków COVID-19 przebiega łagodnie, jednak są sytuacje wymagające natychmiastowej pomocy medycznej. Należy zgłosić się do lekarza, jeśli pojawia się wysoka gorączka, duszność, ból w klatce piersiowej czy nasilone odwodnienie. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby starsze i przewlekle chore.
Nowe dawki przypominające będą dostępne jesienią 2025 roku i szczególnie zalecane osobom starszym, przewlekle chorym oraz tym, którzy chcą dodatkowo zabezpieczyć się przed powikłaniami.
opr.s/


