Muzyka, taniec, zapach oscypków i setki owiec sprowadzonych z hal - tak wyglądała niedziela 28 września na Siwej Polanie. W ramach jubileuszowego XX Polaniarskiego Osodu po raz pierwszy zorganizowano tu redyk, łącząc dawny obyczaj z góralskim świętowaniem.
Wieczorem nad Polaną rozbłysła watra, a słowaccy muzycy z zespołu *Ludová hudba Stana Balaza* porwali zgromadzonych do tańca. Jesienny chłód ustąpił przed żywą muzyką i gwarą ludzi, którzy tego dnia przyszli świętować redyk i osod jak za dawnych lat.Zanim jednak rozpoczęła się zabawa, widzowie mogli podziwiać widowisko pasterskie. Owce prowadzone przez bacę Zapotocznego i juhasów zeszły z Doliny Lejowej i przywędrowały na Siwą Polanę, gdzie czekało na nie powitanie śpiewem gaździn z zespołu Polaniorze.- Podhale to lud pasterski, a osod to wydarzenie głęboko zakorzenione w naszym kalendarzu - podkreślał Maciej Krzeptowski, prezes Związku Podhalan w Kościelisku.
Osod, czyli zejście owiec z hal i ich oddanie właścicielom, to moment symboliczny - kończący sezon wypasowy.
- Chcieliśmy pokazać, że tradycje pasterskie wciąż są żywe i właśnie dlatego po raz pierwszy zdecydowaliśmy się zorganizować to wydarzenie na Siwej Polanie - zaznaczała Małgorzata Karpiel-Bzdyk, dyrektor GOKR Kościelisko. Siwa Polana w Dolinie Chochołowskiej, to jedno z trzech miejsc na terenie gminy, gdzie odbywa się kulturowy wypas owiec.
Osod na Siwej Polanie udowodnił, że kultura pasterska nie jest tylko wspomnieniem dawnych czasów, lecz wciąż ważnym elementem tożsamości mieszkańców Podhala.
em/s






















































