NOWY TARG. Triennale Sztuki Naiwnej i Art Brut Polsko-Słowackiego Pogranicza jest bez wątpienia ważnym wydarzeniem kulturalnym w życiu regionu.
Ignorowany ongiś obszar sztuki wraca do łask szerszych kręgów społecznych, które potrafią docenić artyzm twórców, z dzieł których przebija pełna gama emocji od radości do smutku lub na odwrót.Pamięć o zmarłym przed czterdziestu laty artyście, krzewiona w postaci cyklicznych wydarzeń kulturalnych to w głównej mierze zasługa Antoniego Nowaka, wieloletniego dyrektora Euroregionu "Tatry", o czym wspomniała w laudacji Anna Ozorowska, przewodnicząca konkursowego jury. Tamże też odbył się pokonkursowy wernisaż wystawy dzieł ponad 65 autorów z Polski i Słowacji.
Szkoda tylko, że z jakiegoś powodu zabrakło ojca tego projektu, któremu patronował Marszałek Małopolski i Burmistrz Nowego Targu oraz Ambasada Republiki Słowackiej, w imieniu której stosowne przesłanie przekazał Wiesław Wojas, Konsul Honorowy Słowacji.
Lista nagród i wyróżnień jest bardzo długa, a główni laureaci to Julian Klamerus, 73-letni wszechstronny artysta zakopiański, na co dzień przewodnik górski oraz Miroslav Potoma ze Stroćina, autor uroczych malowideł obrazujących sceny codziennego życia. Słowacki malarz swój udany debiut miał w Nowym Targu już piętnaście lat temu.
Można byłoby długo wymieniać nazwiska i prace poszczególnych artystów, mnie osobiście najbardziej przypadł do gustu piękny obraz nowotarskiego Ratusza, nieprawdopodobnie przekonująco namalowany kredką i plakatówką przez szkło powiększające przez Marcina Żarneckiego, artystę o bardzo słabym wzroku. Ratusz i górskie pejzaże budzą podziw i szacunek, podobnie jak pracochłonna mozaika wykonana techniką mieszaną przez Veronikę Jurćakovą z Dolnego Kubina.
I to na razie powinno wystarczyć Czytelnikom, których gorąco zachęcam do zwiedzenia wystawy w salach Euroregionu "Tatry" w Nowym Targu przy ul. Sobieskiego 2.
js/


