12.10.2025, 11:05 | czytano: 1683

Jacek Sowa: Lepiej późno niż później…

FELIETON. Jeżeli cokolwiek mogłoby zaskoczyć przy pierwszej porażce piłkarzy NKP Podhale, to tylko to, że stało się dopiero teraz i w takim rozmiarze.
Kiedyś stać się to musiało, a że tak późno, no cóż, chwała im za to, bo nowotarżanie w międzyczasie stali się sławni na całą Polskę. Że kiedyś passa musi się skończyć nie jest żadnym odkryciem, lepsi od nas oberwali po piszczelach i nie robią z tego tragedii w Krakowie, Rzeszowie, Nowym Sączu. Takie chwile zdarzają się na najwyższych szczeblach rozgrywek i nie ma co rozdzierać szat; taki jest futbol! Padała Legia, Raków, Wisła, o reprezentacji wolę nawet nie wspominać...
Gdy nasi piłkarze o zmroku wyjeżdżali na drugi koniec krajowego piłkarskiego świata, czułem niepokój, gdyż ani peregrynacja ani rywal nie były naszej stronie. Tomasz Kafarski, trener drugiej siły piłkarskiej miasta dziesięciokrotnie większego od Nowego Targu ma te same problemy co jego imiennik z Podhala, ale to stary wyjadacz w gronie trenerskich "pięćdziesięciolatków". Jego portfolio zawodowe jest grubsze niż kierownika budowy dróg GDKDiA; przez ćwierć wieku zaliczył już tuzin szkoleniowych etatów od Bałtyku po Lachy, tam nawet dwukrotnie.

"Kafar" przed meczem z Góralami odrobił pracę domową, podczas gdy jego imiennik po drugiej stronie ławki musiał za karę siedzieć w kozie za pyskówkę z sędziami z Wielkopolski. Nie chcę się czepiać "pyrów" z gwizdkiem, bo puszczenie faulu na naszym zawodniku, w efekcie którego padła trzecia bramka w Szczecinie, może niczego nie zmieniło, ale faktem jest, że po koszmarnych trzech kwadransach nasi chłopcy po przerwie wzięli się do roboty. Wyszło jak wyszło i po ptokach; miały być bitki po zbójnicku, wyszedł paprykarz szczeciński...

Nasza drużyna jest nadal w czołówce i na pewno nie myśli o jej opuszczeniu. W tym miejscu nie czas na rozwijanie tematu strategii sportu w Mieście, ale Nowotarski Klub Piłkarski "Podhale" jest wizytówką regionu w szerokim pojęciu tego słowa, czyli Małopolski także! I dobrze byłoby, aby dostrzegano to w gronie ludzi tym regionem zarządzających, którzy jakby łaskawszym okiem spoglądają na upadający żużel w Tarnowie, niż coraz mocniejszy futbol w Nowym Targu. A jeszcze mamy hokej...

Jacek Sowa
Może Cię zainteresować
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl