Podhale obudziło się dziś w zimowej scenerii - trawniki, liście i samochody pokrył biały szron, a termometry nad ranem wskazały ujemne wartości. Po chłodnym początku dnia zapowiadane są jednak cieplejsze dni i powrót złotej jesieni.
Mieszkańcy Podhala o poranku przecierali oczy ze zdumienia - i szyby w swoich samochodach. Szron pokrył pola, łąki i dachy aut, tworząc obrazek jak z początku zimy. Ujemne temperatury to efekt bezchmurnej, spokojnej nocy, podczas której ziemia szybko oddała ciepło, a wilgoć osadziła się w postaci drobnych kryształków lodu.Synoptycy zapowiadają jednak, że to nie koniec pogodowych zmian. W weekend nad Tatry dotrze halny, który przyniesie gwałtowny wiatr, ale też chwilowe ocieplenie. Po jego przejściu prognozy są optymistyczne - nad Podhale ma wrócić słoneczna, ciepła jesień, z temperaturami sięgającymi nawet kilkunastu stopni na plusie.
Po kilku chłodnych porankach mieszkańcy i turyści mogą liczyć na kilka naprawdę przyjemnych dni. Złota polska jesień pod Tatrami zapowiada się jeszcze na moment, zanim góry na dobre przywdzieją zimowe barwy.
e/s












