W czasie niedzielnej Konferencji Podsumowującej Kursy Pasterskie poruszono temat jakości bacówek na Podhalu. Bacowie wytwarzający certyfikowane sery dbają o odpowiednie warunki sanitarne i regularne badania wody oraz mleka. Nad wszystkim czuwa Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Nowym Targu.
Na terenie Podhala jest ponad 70 bacówek, które raz na dwa lata kontroluje Powiatowy Inspektorat Weterynarii. Wszystkie spełniają wymogi i posiadają aktualną dokumentację. - W tym roku, jeżdżąc po zakładach było fajnie. Wszyscy posiadają aktualne orzeczenia sanitarno - epidemiologiczne, posiadają aktualne badania wody na miejscu produkcji, wykonują badanie mleka, te badania wychodzą dobrze - przyznała w czasie przemówienia Weronika Jabłońska, inspektor weterynaryjny PIW w Nowym Targu. Bacowie są skłonni do współpracy z Powiatowym Inspektoratem Weterynarii - gdy wyniki badania mleka nie wróżą zbyt dobrze, dążą do poprawienia jakości.
- Jeśli wyjdzie nieprawidłowość, to nie rozkładamy rąk. Bacowie chcą znaleźć tę przyczynę, chcą mieć produkt bezpieczny, dobrej jakości - dodała Weronika Jabłońska.
Odstępstwa dla tradycji
Bacówkom przysługują odstępstwa od rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady, którego wytyczne muszą spełniać inne zakłady przetwórstwa mlecznego. Są traktowane jako działalność marginalna, lokalna i ograniczona (MLO). Dzięki temu możliwa jest produkcja serów w tradycyjny sposób - w drewnianych, często nasiąkliwych pomieszczeniach.
ip/




