NOWY TARG. Sprawa renowacji nowotarskiego Ratusza ma swój dalszy ciąg. Na temat prac wypowiedziała się była Małopolska Wojewódzka Konserwator Zabytków. Monika Bogdanowska określa efekt prac jako "Partackie Mistrzostwo Świat"a.
Temat renowacji nowotarskiego Ratusza pojawił się na poniedziałkowej sesji Rady Miasta. Radny Szymon Fatla zwrócił uwagę, że zastosowane podświetlenie części budynku - od spodu - podkreśla nierówności ścian. Burmistrz Grzegorz Watycha bronił sposobu wykonania robót, mówiąc że to było umyślne działanie.W mediach społecznościowych głos zabrała była Małopolska Wojewódzka Konserwator Zabytków - Monika Bogdanowska. Oto jej wpis:"Fuszerka Roku za ponad pół miliona
W sieci pojawiło się zdjęcie oddanego po remoncie ratusza w Nowym Targu. Fatalnie ustawione oświetlenie wydobyło wszystkie nierówności tynku, jednak ujęcie nie wskazywało na to, by popełniono jakieś poważne błędy. W naturalnym oświetleniu ściany może i nie są idealnie równe, ale też nie wyglądały - przynajmniej na zdjęciach - jakoś bardzo źle. Jednak internauci ruszyli fotografować wyremontowany ratusz i tu muszę powiedzieć można doznać prawdziwego szoku. No Proszę Państwa: Partackie Mistrzostwo Świata!
Z mediów dowiedzieć się można, że prace prowadziła firma budowlana. To w zasadzie dopuszczalne jednak pod warunkiem, że prace nadzoruje konserwator z odpowiednimi uprawnieniami. Burmistrz tłumacząc się z takiej fuszerki i marnotrawstwa publicznych środków wyjaśnia, że prace były "pod nadzorem konserwatora", ale wynikałoby z tego, że idzie o nadzór urzędu, a to nie to samo! Inspektor z urzędu może ocenić zgodność prac z zatwierdzonym projektem, ale ich NIE NADZORUJE. Nadzór ma być na stałe i na miejscu. Ratusz w Nowym Targu jest obiektem WPISANYM DO REJESTRU ZABYTKÓW, w takim przypadku istnieje obowiązek posiadania stosownych uprawnień do prowadzenia prac. Budynek powstał pod koniec wieku XIX i z pewnością tynki były nałożone perfekcyjnie. W miarę upływu lat mają prawo tracić idealną gładkość, ale na litość boską, to co widać na zdjęciach bardziej się kojarzy z dziecięcą wyklejanką z plasteliny niż fachową robotą tynkarza!
s/




