09.11.2025, 09:42 | czytano: 1521

Wspomnienie Augustyna Suskiego z Szaflar - założyciel Konfederacji Tatrzańskiej, zakatowany przez Niemców

Augustyn Suski
Poznajcie Augustyna Suskiego, który urodził się 8 listopada 1907 roku w Szaflarach. Poeta, działacz ruchu ludowego, pedagog. Student polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wykładowca na uniwersytetach ludowych w Michałówce i Różynie.
Aresztowany w początkowym okresie wojny powraca 15 maja 1941 roku w rodzinne strony. Zakłada konspiracyjną organizację Konfederację Tatrzańską - ruch oporu działający podczas II wojny światowej na Podhalu. W szczytowym okresie należało do niej około 400 członków. W wyniku rozbicia organizacji przez prowokatora Heinza Wegnera, Augustyn Suski zostaje aresztowany ponownie końcem stycznia 1942 roku. Był poddawany okrutnym torturom i krwawym zabawom w słynnej niemieckiej katowni Podhala Palace. Więziony następnie w Tarnowie, trafia do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Od tamtej chwili staje się numerem obozowym 27399.
Umiera z wycieńczenia 24 maja 1942 roku.


"Zemsta."

Gdyby rozkroić serce Polaka i zajrzeć w jego wnętrze, znalazłoby się tam jedno niepodzielnie panujące uczucie - zemsta. Chcemy się mścić, żądać krwawego rachunku za setki tysięcy pomordowanych nieludzko, katowanych, więzionych, głodzonych i hańbionych przez Niemców braci naszych, krewnych, przyjaciół, rodaków, pragniemy wytępić, zniszczyć do cna, wygubić wszystkich, którzy należą do tego znienawidzonego plemienia za naszą mękę, śmierć i upokorzenia, za nędzę i piekło, w jakim dzięki dzikości ich żyją dziesiątki milionów ludzi w całej, gąsienicami ich czołgów stłamszonej Europie.

Zhańbili oni ludzką kulturę i sprawiedliwość, zhańbili święty krzyż - znak zbawienia, zbezcześcili najświętsze nasze uczucia narodowe, nie uszanowali nawet grobów naszych żołnierzy, wyrzucając ich stamtąd, by zrobić miejsce dla swoich.

Zapominamy, że Niemcy są ludźmi - i nie dziwota - gdyż dotychczas dali nam dowody tylko na to, że są zwierzętami, inteligentnymi zwierzętami. Nie znajdujemy nic w historii ostatnich trzech lat, co by dowodziło, że naród niemiecki w swej masie jest złożony z ludzi. Ich wojna nie jest wojną, jest łupieską wyprawą po żer głodnych i chciwych mordu drapieżców, ich kultura nie jest kulturą, jest inteligentnie przemyślanym systemem kradzieży, rabunku i mordu, ich prawo jest zbiorem najwyuzdańszego bezprawia. (...)

Przygotowując się do krwawej i nieubłaganej rozprawy z Niemcami, nie zapominamy ani na moment, że winniśmy nawet w najkrwawszej zawierusze bitewnej strzec honoru Polaka i polskiego sumienia. Nie znaczy to wcale, byśmy wobec uzbrojonego po zęby i godzącego w nas i naszych bliskich Niemca mieli w walce oszczędzać. Nie, po stokroć nie. To jest bój, nieubłagany bój o nasz byt i niebyt. Będziemy walczyć i zabijać z całą zaciekłością w sercu tam, gdzie będziemy mieli do czynienia z uzbrojonym przeciwnikiem. To jest sprawa żołnierska, rycerska. Ale zachowaj nas, Boże, przed mordowaniem ludzi bezbronnych lub tych, którzy prosząc o łaskę, broń rzucają na ziemię. Taka krew bezcześci i plami na całe życie, taka krew ciąży na duszy jak przekleństwo, które prędzej czy później będzie się na nas i dzieciach naszych mścić. Polak nie pastwi się nad bezbronnymi, gdyż Polak nie jest Niemcem. (...)"
Augustyn Suski ps. "Stefan Brus"

Jeśli zapomnę o Nich, Ty Boże na Niebie, Zapomnij o mnie!

Opracowanie: Sebastian Śmietana


zdj. własne z dnia 08.11.2025 - pomnik A. Suskiego - Szaflary
Może Cię zainteresować
komentarze
bomba10.11.2025, 12:00
Chwalmy dbajmy i pilnujmy pamieci swoich .
Mówię jak jest09.11.2025, 14:53
Chylę czoła przed autorem tych wspomnień o Augustynie Suskim. Polskim góralu z Szaflar, który jest jednym z najwybitniejszych Podhalan w dziejach. Stojącym w jednym szeregu z Orkanem, czy generałem Galicą. Dodać tylko wypada, że Suski do wybuchu wojny pracował na wołyńskiej polskiej ziemi - Michałówka i Różyn są na Wołyniu - jako nauczyciel w polskiej szkole. To właśnie tam wjechały sowieckie czołgi niszcząc jego marzenia i pracę. Przedostał się z okupacyjnej radzieckiej strefy na niemiecką i po powrocie na skalną ziemię utworzył Konfederację Tatrzańską. Niezrozumiałe jest dlaczego Związek Podhalan nie upamiętnił do dziś należycie postaci Suskiego. Czyżby się wstydził twórcy Konfederacji? Czyżby ten bohater był niemym wyrzutem sumienia dla karierowiczów politycznych ze ZP? Była pewna rocznica w Szaflarach, związana z obchodami kolejnej rocznicy ZP i ówczesny prezes Związku Podhalan Andrzej Gąsienica -Makowski poproszony o zabranie głosu nie umiał nic powiedzieć o Suskim... Czuję się jak uczeń wezwany do tablicy... wybełkotał ten kontrowersyjny i marny polityk nie kryjący kontaktów z SB. To samo Hamerski, Skupień czy inni, niby prawicowi Podhalanie, a wstydzą się Suskiego. A ja się wstydzę takiego Związku Podhalan, który promuje tylko karierowiczostwo, a nie bohaterów. Nie za takie Podhale Augustyn Suski oddał życie.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl