13.11.2025, 10:30 | czytano: 4175

List. "Duże psy biegają bez smyczy i bez kagańca w okolicy kładki"

Okolice kładki na Dunajcu. Archiwum
NOWY TARG. - Zwracam się z prośbą o nagłośnienie problemu, który od dłuższego czasu utrudnia codzienne spacery nad Dunajcem. Chodzi o okolice mostu w kierunku Boru nad Czerwonem oraz o ścieżki biegnące wzdłuż rzeki. Bardzo często pojawiają się tam duże psy biegające bez smyczy i bez kagańca. Co gorsza, wielu właścicieli stoi w oddali, siedzi na ławkach albo spaceruje w zupełnie innym kierunku, nie kontrolując swoich zwierząt - napisała w liście do redakcji nasza czytelniczka.
- Jestem właścicielem małego psa rasy maltańczyk. Za każdym razem, gdy widzę nadbiegającego, dużego psa bez opieki, muszę usuwać się z drogi, zawracać albo wręcz uciekać w przeciwnym kierunku. Zwykły spacer staje się stresujący i niebezpieczny, a przecież każdy pies musi wyjść na zewnątrz, choćby na krótką chwilę.
Zastanawiam się, czy właściciele dużych psów naprawdę nie widzą zagrożenia, jakie stwarzają dla innych osób i zwierząt? I gdzie w takich sytuacjach jest policja lub straż miejska, które mogłyby przejść się tym odcinkiem i zobaczyć, co tam się dzieje na co dzień?

Mam nadzieję, że nagłośnienie sprawy pomoże poprawić bezpieczeństwo wszystkich użytkowników tej popularnej ścieżki.

Z poważaniem
[czytelnik]
Może Cię zainteresować
komentarze
D..17.11.2025, 19:32
J23
Jakie działki. Ścieżka pieszo rowerowa kładka zrobione przez miasto idąc właśnie tym szlakiem już pieski gonią jak na wybiegu bez smyczy. Nawet idąc wzdłuż dunajca to i tak teren publiczny nie ogrodzony ten piesek wraz z właścicielem też idzie po czyimś. Masz zwierzaka i za niego odpowiadasz narobi bałaganu Ty za to odpowiesz.
Nowotarżan16.11.2025, 10:06
Do jo
Ujadające maltańczyki czy yorki krzywdy nie zrobią swoim szczękaniem w przeciwieństwie do rzucającego się z zębami bitbula czy innego dużego osa puszczonego wolno
Zastanów się jo co piszesz!!!
jo16.11.2025, 08:42
ci z dużymi psami też mają gaz i użyją go w przypadku zagrożenia , jakim bez wątpienia jest ujadający maltańczyk , york itd.
Zbójnik28514.11.2025, 22:21
J23 rozpędź się tam koło kładki i wleć do Dunajca gdzie te Wiry, a zrobisz pożytek dla ludzkości
normalny14.11.2025, 12:12
a gdzie straż miejska ani słowa o nich.Reaktywowali ją ale po co?
Obserwator13.11.2025, 22:18
Kolejnym i to bardzo dużym problemem są kupy psie! Są wszędzie pod, obok za blokiem. Przed, obok i za szkołą masakra! Ludziska sprzatajcie po swoich pupilach, wstyd!!
Józek13.11.2025, 22:09
Pańcia kupiła sobie maltańczyka i oburzona że ktoś śmie sobie spacerować w ich pobliżu z jakimś kundlem. Ciekawe czy też prowadzi go na smyczy i w kagańcu, czy tłumaczy że przecież jej psiuńcio nie gryzie.
Mieszkaniec centrum13.11.2025, 20:46
Psy gazem jak są zagrożeniem to się zgodzę
A jaki nmacie sposób na właścicieli tych psów?!!!
Po rynku chodzi wieczorami gość z psem w typie pitbula(dokładnie nie wiem czy dobrą rasę podalam).Jest na smyczy ale vez kagańca i jak widzi innego psa to trudno go utrzymać właścicielowi.To samo jak jakiś ludzik mu się nie spodoba
I też nie na ba gościa micnych
Chyba chce socjalizować psa ale najpierw powinien siebie
Grzegorz13.11.2025, 20:24
Ważny list. Kiedyś taki pies na mnie skoczył trochę dalej w kierunku Szaflar, a jego pan do mnie, żebym się nie bal, ze on młody jest, głupi i się tylko bawi. Odpowiedzialem mu, ze nie życzę sobie, żeby jakiś pies po mnie skakał. Ale nie wiem czy dotarło.
S.aluchy13.11.2025, 20:17
Strach jeździć na rowerze wieczorem jak wlasciele s.aluchow wyjada na ścieżke rowerową a obok mają pusty chodnik Hycel by sie sprzydał
zły13.11.2025, 20:02
Jak widzę że w mieszkaniu,bloku wilczury,chaski,tym podobne duże psy to żal mi nie psów tylko właścicieli, d....
@JJ13.11.2025, 19:55
Już widze jak to właścicielowi udowodnisz, a nawet jesli to pewnie sluzby szybko uwalą sprawę za niska szkodliwość czynu
zły13.11.2025, 19:49
W bloku to se chomika w klatce trzymać ,rybki w akwarium nie psiórę lokatorzy bloków.Się psiska męczą bardziej jak wy w bloku posiadacze psisk.Ciepło to na spacer,dwa razy dziennie(oby), parę minut z psem, mus?A w zimie?
Żartowniś13.11.2025, 18:56
Zapraszam na Dział jeśli chcecie mieć mocne wrażenia z psami, zwłaszcza po zmroku, kiedy nie wiadomo dokładnie skąd nadlatują.
gazda13.11.2025, 17:35
Powinien być zakaz ustawowy wychodzenia z psiskami w miejsca publiczne, jak drogi lasy, polany a także prywatne, cudze. Bo i po co? żeby kupe zwalić lub obsikać coś lub kogoś. Lub żeby kogoś pogryzł lub zagryzł. Tyle tragedii. Niech sobie psy puszczają na swoje w ogrodzeniu a nie cudze. Tak samo zakaz hodowania psa w blokach. Pies powinien być obowiązkowo na uwięzi na łancuchu przy budzie. taka jego rola. Wprowadzić od zaraz podatek od psa 1000 zł a od drugiego 2000 zł w celu zmniejszenia populacji. Wałęsające psy powinny być zaraz usypiane a nie żadne schroniska. Nie stać nas podatników na utrzymywanie zbędnych zwierząt.
cba13.11.2025, 17:28
Do-J23 -----------Kodeks wykroczeń
Art. 77. § 1. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności
przy trzymaniu zwierzęcia,
podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze
nagany.
§ 2. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 przy trzymaniu zwierzęcia, które
swoim zachowaniem stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka,
podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany.
Tekla13.11.2025, 16:55
Wszystko wszystkim przeszkadza... jak nie psy, to dzieci. Jak nie młodzież, to starzy ludzie. Jak nie turyści, to miejscowi... odnoszę wrażenie, że najlepiej by było jakby każdy siedział w swoim domu na dupie i wychodził tylko do pracy...
Pies i rower13.11.2025, 15:10
Tak samo ze ścieżką rowerową,ludziska z psami chodzą jak by to była ścieżka pieszo - psiowa. Sam mam psa ale wyprowadzam go tak żeby innym ludzią nie stwarzać nie komfortowej sytuacji.
JJ13.11.2025, 14:54
To chyba kwestia zwykłej kultury i odpowiedzialności. Obowiązku prowadzenia psa na smyczy nie ma, ale art. 77 K.W. mówi jasno że właściciel ma obowiązek zadbać o środki bezpieczeństwa przy trzymaniu zwierzęcia. Zatem jeśli pies biegający luzem na przykład wbiegnie pod koła rowerzyście i ten odniesie obrażenia oraz straty materialne w postaci uszkodzonego jednośladu, wtedy właściciel pieska zapłaci mandat od 50 do 250 zł, będzie podlegać karze ograniczenia wolności, grzywnie do 1000 zł, lub karze nagany oraz poniesie odpowiedzialność cywilno-prawną, a więc będzie musiał zapłacić odszkodowanie i zadośćuczynienie poszkodowanemu, a to już może iść w dziesiątki tysięcy. Zresztą smycz nie rozwiązuje przecież problemu, bo zdarza się że piesek na smyczy jest na jednej stronie ścieżki a właściciel na drugiej, co także może rowerzyście zapewnić obrażeń, dlatego mamy taki przepis, który adresuje różne przypadki w których właściciel jest nieodpowiedzialny.
bez kagańca13.11.2025, 13:52
Pani czytelniczko, trzeba karmić swojego małego maltańczyka surowym mięsem i zapisać go na karate - będzie umiał się obronić i będzie zjadał te duże psiny.
Green Pace NT13.11.2025, 12:47
Ja takie pieski wolno biegające załatwiam gazem pieprzowym?działa!
mieszkaniec krainy smogu13.11.2025, 12:47
Za puszczanie psa bez smyczy w miejscu publicznym tj. ścieżka pieszo-rowerowa powinno być 10 tys. zł mandatu dla właściciela. Egzekwowanego jak mandat - ze skarbówki. To jest dramat że nie można normalnie z dzieckiem pojeździć na rowerze.
O...............13.11.2025, 12:26
Powiem szczerze że te małe psy są gorsze od tych dużych
A swoją drogą ciekawe czy pani maltańczyk też chodzi na smyczy i w kagańcu bo takie małe są najgorsze i strasznie ujadają /.../
Lego__13.11.2025, 12:09
Niestety wolno biegające psy, czy to duże, czy małe to olbrzymi problem nie tylko dla naszego regionu (vide - chociażby ostatnie informacje w mediach odnośnie ataków psów na ludzi). Władza, policja i inne służby nic nie robią w tym temacie - brak ludzi i odpowiednich regulacji prawnych. Na wsi jest jeszcze gorzej - albo pies na metrowym łańcuchu całe życie, albo latający bez opieki, a dzieci idące do szkoły nie czują się bezpiecznie - tak jest chociażby u nas w Waksmundzie. Kolejny problem to każda zbiórka odpadów komunalnych - za każdym razem rozerwane przez głodne psy worki, a śmieci rozwleczone po całej ulicy - do władz można zgłaszać i tak nic z tego:(Nawet prośba z ambony w kościele niewiele dała. Do Straży Gminnej, jak już uda się dodzwonić to odpowiedzą, żebyś sam złapał psa, to wtedy przyjadą. Nikt tego problemu nie chce wziąć na siebie. Bez odpowiednich regulacji prawnych, zwiększania świadomości właścicieli czworonogów (oczywiście tej części, która za nic ma pewne nakazy/zakazy), obowiązkowego chipowania pupili i innych rozwiązań, niewiele się zmieni w tej sytuacji. Niestety jak to bywa, z reguły braku rozwiązań ucierpi albo zwierzak (bo go ktoś otruje), albo osoba postronna, którą latający pies pogryzie, ale nigdy właściciel, który jest kompletnym ignorantem.
Sebastian13.11.2025, 11:19
Niestety, ludzie mają gdzieś, że ktoś idzie z innym psem i ich luźno puszczony zwierzak może zaatakować. Poza tym nie każdy lubi być zaczepiany przez obcego psa, tego też niektórzy nie potrafią zrozumieć.
J2313.11.2025, 11:10
Po pierwsze, w Nowym Targu nie ma prawnego obowiązku by psy chodziły na smyczy czy w kagańcu. Po drugie psy mogą biegać luzem, jeśli są pod kontrolą. Jeśli Pani się boi o psa to Pani problem. Zwłaszcza że nie pisze Pani, że psy do pani podbiegają.
Kolejnym tematem jest to gdzie Pani spaceruje, bo trzeba przypomnieć, że spora część terenu nad Białym Dubajcem jest w rękach prywatnych i spaceruje Pani po czyjejś działce.
Miesiana miesiana13.11.2025, 10:44
Policja w NT nie działa a to ich obowiązek. Dobrze działa jedynie gdy trzeba jechać na kebaba.
Niwotarżanin13.11.2025, 10:43
Psy nie powinny w miejscach publicznych biegać luzem
To samo w parku miejskim i na wałach
Jest to duży problem i może wkoncu jakieś służby zainterweniują wobec właścicieli wolno biegających psów
Magda13.11.2025, 10:36
Podpinam się. Jest z tym dramat.
Gaziorz13.11.2025, 10:36
Gaz w rękę i psikać jak tylko sie zbliżą
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl