NOWY TARG. - Zwracam się z prośbą o nagłośnienie problemu, który od dłuższego czasu utrudnia codzienne spacery nad Dunajcem. Chodzi o okolice mostu w kierunku Boru nad Czerwonem oraz o ścieżki biegnące wzdłuż rzeki. Bardzo często pojawiają się tam duże psy biegające bez smyczy i bez kagańca. Co gorsza, wielu właścicieli stoi w oddali, siedzi na ławkach albo spaceruje w zupełnie innym kierunku, nie kontrolując swoich zwierząt - napisała w liście do redakcji nasza czytelniczka.
- Jestem właścicielem małego psa rasy maltańczyk. Za każdym razem, gdy widzę nadbiegającego, dużego psa bez opieki, muszę usuwać się z drogi, zawracać albo wręcz uciekać w przeciwnym kierunku. Zwykły spacer staje się stresujący i niebezpieczny, a przecież każdy pies musi wyjść na zewnątrz, choćby na krótką chwilę.Zastanawiam się, czy właściciele dużych psów naprawdę nie widzą zagrożenia, jakie stwarzają dla innych osób i zwierząt? I gdzie w takich sytuacjach jest policja lub straż miejska, które mogłyby przejść się tym odcinkiem i zobaczyć, co tam się dzieje na co dzień?Mam nadzieję, że nagłośnienie sprawy pomoże poprawić bezpieczeństwo wszystkich użytkowników tej popularnej ścieżki.
Z poważaniem
[czytelnik]



Jakie działki. Ścieżka pieszo rowerowa kładka zrobione przez miasto idąc właśnie tym szlakiem już pieski gonią jak na wybiegu bez smyczy. Nawet idąc wzdłuż dunajca to i tak teren publiczny nie ogrodzony ten piesek wraz z właścicielem też idzie po czyimś. Masz zwierzaka i za niego odpowiadasz narobi bałaganu Ty za to odpowiesz.