Szczawnica przygotowuje wyjątkowe widowisko. 13 grudnia mieszkańcy i turyści przejdą hałaśliwym korowodem przez miasto, by wskrzesić dawny góralski zwyczaj nocy św. Łucji. Górale wykorzystają światło, śpiew i hałas, by - jak dawniej - przegonić złe moce i wejść w czas Bożego Narodzenia.
Noc świętej Łucji zajmuje ważne miejsce w lokalnej tradycji. W przeszłości wierzono, że tego wieczoru młodzi mężczyźni i chłopcy mogą paść ofiarą czarów boginek, czarownic i topielców. Dlatego wychodzili z domów z garnkami, łyżkami i pokrywkami. Robili hałas i krzyczeli: "Hej boginki, carownice-uciekojcie ze Scownice!!! A wy mary i złe duchy, wynoście sie Nom z chałupy!".Tegoroczne wydarzenie ponownie połączy mieszkańców, turystów i miłośników góralszczyzny. Organizatorzy zapowiadają korowód małych górali w tradycyjnych strojach. Uczestnicy ruszą spod Urzędu Miasta i przejdą do Przystani PKL Palenica, śpiewając i tworząc wyjątkowy klimat.Na miejscu pojawi się strefa pienińskiego rękodzieła, lokalnych ozdób i przysmaków. Publiczność zobaczy też pokaz kulinarny. Mikołaj Rey i Kuba Wolski ugotują kwaśnicę na jagnięcinie według pienińskiej receptury. Organizatorzy zapowiadają także dużo góralskiej muzyki i wspólną zabawę.
Szczawnica wraca do korzeni i przypomina o zwyczajach, które kiedyś jednoczyły całe społeczności. Teraz ma to zrobić na nowo - światłem, dźwiękiem i energią góralskiej tradycji.
opr. fi/



