26.11.2025, 14:17 | czytano: 2037

Jacek Sowa: Gra na starej zakopiance

zdj. Podhale24
FELIETON. "Oczekiwana z dużym zainteresowaniem ustawka miejscowych sił na starej zakopiance zakończyła się zgodnie z przewidywaniami..." - pisze Jacek Sowa. I w swoim stylu komentuje poniedziałkowe posiedzenie miejskiej i powiatowej Komisji skarg, wniosków i petycji oraz dyskusję o budowie kolejnych rond wzdłuż ul. Krakowskiej
Wiele emocji w Krzywej Arenie obiecywali w sobie nowotarscy kibice przed starciem nowotarskich Citizens z zespołem United z Podhala. Zebrani naprędce amatorzy drużyny kolejowej nie mogli liczyć na wsparcie garstki podtatrzańskich wolontariuszy i polegli z kretesem, wobec profesjonalnej przewagi zjednoczonych.
Zaczęło się obiecująco, gdy doświadczony w tańcach na lodzie napastnik gości poszedł parę razy po bandzie, ale skończyło się na spektakularnym objechaniu tafli, przy stoickim spokoju bramkarza gospodarzy. Potem z kolei, kapitan Citizenz, pamiętający jeszcze czasy występów w zespole rywali, próbował grać na czas, a wysiłki skrzydłowego, nawiązujące do dawnych rozwiązań taktycznych spełzły na niczym.

Zespół gospodarzy był do rozgrywki dobrze przygotowany, a plan gry był rozrysowany na wiele schematów; tu nic ich nie mogło zaskoczyć. Nie było chaotycznego wybijania na uwolnienie, kontrataki wyprowadzano przemyślane i skuteczne. Nic też dziwnego, że po dwóch tercjach większość drużyny amatorów udała się do szatni. W końcówce nawet wprowadzony doświadczony obrońca niczego korzystnego nie wniósł do gry i skończyło się tak, jak skończyć musiało. Gościom zabrakło atutów, podczas gdy u rywali imponował spokojem pozyskany z Zakopanego rozgrywający, w trakcie gry wspierany z ławki przez kapitana Zjednoczonych. A w odwodzie był jeszcze waleczny zawodnik Huraganu Waksmund.

Zwycięzców trzeba uznać za styl, w jakim uzyskali ten spektakularny wynik, dający nadzieję na niezwłoczne zdobycie Pucharu Starej Zakopianki, na który kibice z całego Podhala z utęsknieniem od dawna czekają. Jest co prawda parę aspektów gry do poprawy, ale w tej formie to raczej sprawa nieodległej przyszłości. Kibicujmy im zatem, bo w planie jest jeszcze wiele trofeów do zdobycia.

I nieważne, czy wygrywa się po pięknej grze czy przy pomocy fauli czasami. Wynik idzie w świat, a po latach mało kto będzie pamiętał w jakim stylu. Ważne, aby był powodem do zadowolenia dla kibiców...

Jacek Sowa
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Ciekawe27.11.2025, 22:00
Dzień dobry, dzień dobry Kolego Królika, dumny "pożeraczu", by nie rzec, molu "ambitnych, filozoficznych lektur":)) Twa "misja" dzielenia się z innymi twą olśniewającą wiedzą jest naprawdę godna najwyższego uznania... Dzięki tobie już wszystko jest jasne - Thomas Edison, odkrywca żarówki, gdyby o tobie i potędze twego intelektu wiedział, schowałby się do mysiej dziury ze swym odkryciem. Teraz już nas "oświeciłeś" - "(...) felietony Autora są jak produkty z Media Markt..." i jeszcze paru innych "świątyń" Merkurego - PRZEREKLAMOWANE:)
Kolega Królika27.11.2025, 19:01
Do Ciekawe i innych: felietony Autora są jak produkty z Media Markt...
miasto śpi a Zakopane ustawia mecz27.11.2025, 10:50
Powiat chce ustawiać komunikacje w mieście
a miasto śpi już od 1999 roku w tym temacie
szambo-lot27.11.2025, 10:19
Trzeba jak najszybcie otwierać Kolejową i Podtatrzańską , aut przybywa w lawinowym tempie a dróg już nie .
Fiku miku26.11.2025, 22:00
O czym pan w ogóle pisze bo ni ch..a nie rozumiem
huhu26.11.2025, 22:00
poważnie? gość już dawno nie stąd - będzie oceniał lokalne problemy?
Ciekawe26.11.2025, 21:26
Nooo, Panie Felietonisto Sowo Jacku, takie skromniutkie pytanko mam: Czy jeszcze leci z nami pilot? Bo nie wiem - zamknąć oczy i iść na całość (trochę płynów "wzmacniających", względnie "znieczulających" posiadam, a nawet używam - "dla spokojności" względnie "dla zdrowotności:))) Czy jednak z oczami otwartymi i dużym ryzykiem wystąpienia zaburzeń błędnika próbować podążać wysoce lotną i pełną fantazyjnych zakrętów trajektorią rozważań autora tekstu:))) A tak serio: konia z rzędem temu, kto spoza wąskiej nowotarskiej grupki pojmie, o co w tym tekście chodzi... a tak się składa, że z nowotarskich dróg i bezdroży korzystają też, czasem na dłużej, a czasem w przelocie, zmotoryzowani przybysze z innych rejonów - mają już szukać GPSów z opcją "Nowotarska SF" (science fiction, względnie Sowa fiction).
Kibic26.11.2025, 21:03
Drobna korekta. Nie Huragan Waksmund tylko Lubań Maniowy
Wróżka Czarodziejka26.11.2025, 20:17
Jacku strasznie to enigmatyczne, nie mógłbyś tak pojechać po bandzie i napisać kto za i kto przeciw. I czy to dobrze, czy źle. Nie bój się nikt do sądu nie pójdzie.
jj26.11.2025, 20:08
I felieton i pierwszy komentarz fantastyczne. ???? SUPER! ????
Leszek Kusiak26.11.2025, 20:01
Jacku zapomniałeś nadmienić iż Sedziowie też byli stronniczy :) :) :) :) :)
Autor26.11.2025, 19:37
Do Kij - Kiyou, nic mi nie jest, gram w kasku!
Kij26.11.2025, 18:33
W trakcie meczu pomiędzy drużynami Przybyszy i Miejscowych w 12 minucie drugiej tercji wydarzył się nieszczęśliwy wypadek. Rykoszetem od bandy odbity krążek poszybował wysoko ponad lodową taflę. Wydawało się, że nie uczynił żadnych szkód. A jednak siedzącą na tzw jaskółce stara Sowa przyjęła uderzenie. Klubowy lekarz,który natychmiast pojawił się przy poszkodowanej bezradnie rozłożył ręce. O tym czy ptak odzyska dawną sprawność zarówno psychiczną jak i fizyczną decydować będzie czas. Zdrowia!, Sowa! Sowa! Zdrowia! Skandowali kibice w momencie wynoszenia poszkodowanej z hali lodowej. Sowa! Zdrowia! Przyłączamy się do życzeń kibiców.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl