HARKABUZ. Ponad 130 osób - dzieciaków z rodzinami, bawiło się na wielkiej, mikołajowej imprezie, zorganizowanej w "Orawskim Ranczu" w Harkabuzie. A w święta - kolejna żywa, pełna zwierząt, szopka, na którą już dziś właściciele zagrody edukacyjnej - Magda i Sławek Szyszka - zapraszają, i która pewnie również - tak, jak rok temu - przyciągnie rzesze.
Rodzinna zabawa pod hasłem "Odlotowe Mikołajki w Orawskim Ranczu" zorganizowana zostało po raz drugi, ale wszystko wskazuje na to, że na stałe wpisze się do kalendarza mikołajkowych wydarzeń na Podhalu. Frekwencja zarówno tegoroczna jak i ta z roku ubiegłego, wyraźnie pokazały, że zapotrzebowanie na taką właśnie imprezę plenerową jest wielkie. - Lista chętnych zapełniła się w błyskawicznym tempie, a ogromne zainteresowanie wydarzeniem potwierdziło, że rodzinne spotkania w świątecznej atmosferze są wciąż jedną z najbardziej wyczekiwanych atrakcji początku grudnia - mówi Magda Szyszka. Organizatorzy przygotowali dla gości moc niespodzianek. Były animacje, które od pierwszych minut wprowadzały wszystkich w magiczny klimat zbliżających się świąt, było "światełko do nieba" - symboliczny sygnał, który miał wskazać Mikołajowi, gdzie czekają na niego dzieci, był oczywiście sam najbardziej lubiany święty, który przyjechał pięknym, odświętnie przystrojonym powozem, a potem w chatce rozdawał prezenty.
Do tego pokaz magicznych baniek, zabawy i konkursy, prowadzone przez animatorów, świąteczna loteria, która odbyła się dzięki ofiarności lokalnych "Mikołajów", a wszystko to w świątecznej, iście bajkowej scenerii.
25 i 26 grudnia, czyli w pierwszy i drugi dzień świąt, a później 6 stycznia - w dzień Trzech Króli, Magda i Sławek Szyszka zapraszają do żywej szopki i wspólnego kolędowania. Zaproszenia na nie rozdawać będzie wkrótce również Podhale24.
p/
Fot. Emilia Chromy

















