FELIETON. "Niestety, do piłki trzeba dorosnąć i o ile zawodnicy osiągają poziom nogami, Miasto musi zacząć robić to głową" - pisze dziennikarz i publicysta Jacek Sowa.
Dosyć szybko boiskowy opadł kurz na Krzywej Arenie, zbyt wiele go tam zresztą nie było. Wiedziony instynktem dziennikarskiej solidarności pragnę podążyć za felietonem kolegi Macieja Zubka.Wyrażony przez niego żal z powodu niedowartościowania drugiej w mieście (po hokeju rzecz jasna!) dyscypliny, jaką jest piłka kopana jest wynikiem frustracji, jaką może mieć Maciej w wyniku, a raczej ich braku, tej pierwszej.Otóż, drogi Maćku, piłkarze sami sobie winni! Mogli kopać ościennych rywali co najwyżej na czwartym od góry piętrze ligowej hierarchii i nikt by nie miał do nich o nic pretensji. Byli tam zadomowieni i nagle zachciało im się błyszczeć na krajowych salonach: reklamy, licencje, telewizja, telebimy i "tele: innych rzeczy, no i mamy problem. A to monitoring i klatka dla przyjezdnych kiboli, a to nowy zegar czy gniazdo dla kamer, no i jeszcze trybuny dodatkowej się komisarzom warszawskim zachciało! A ci działacze z hotelu Rubens coś jeszcze o pierwszej lidze przebąkują; no to będzie cyrk i wycieczki do jakże bliskiego nam Nowego Sącza. A było se grać w tej trzeciej lidze!
Niestety, do piłki trzeba dorosnąć i o ile zawodnicy osiągają poziom nogami, Miasto musi zacząć robić to głową. Radni z klubu PIS (no, może z wyjątkiem jednego hokeisty) na przekór opozycji widzą, jak piłka jest kopana i chcą jej nostryfikacji na Podhalu. Jednak dwunastu "sprawiedliwych" zamoczyło dłonie w kropielnicy, która dla mego podhalańskiego kolegi stała się czarą goryczy. Maćku, chwilę poczekajmy i zobaczymy, co dalej. Bo dalej to jest głównie Stowarzyszenie DalejPodhale, które na Forum Novum jako garstka populusów chce coś pokazać optimusom...
Panowie Radni, nie chcemy ciszy nad trumną, bo nasz pacjent, hokejowy klub "Podhale" jeszcze żyje, marnie bo marnie, jednak odradza swoje komórki.
Ale chirurdzy niech nie odchodzą od stołu w ciszy i wytną raka z tego organizmu, a chore elementy niezwłocznie przekażą patologom z prokuratury, żeby nie zaatakowały ponownie tych nowych, całkiem ładnie odradzających się komórek. A pielęgniarze z MMKS i NKP chętnie podadzą tlen naszemu zasłużonemu królowi lodowisk, byśmy wszyscy wspólnie zawalczyli o to, żeby w mieście piłka nie była kopana, a hokej nie został na lodzie...
Jacek Sowa



