"Zwracam się do Was z ogromną prośbą o wsparcie dla mojej znajomej - wspaniałej, skromnej i pracowitej kobiety, która od lat samotnie wychowuje swojego syna, ucznia liceum. Mieszkają w wynajętym mieszkaniu i utrzymują się wyłącznie z tego, co uda się jej zarobić. Niestety, pracowała dorywczo "na czarno", więc teraz, gdy najbardziej potrzebuje pomocy, nie ma prawa do żadnych świadczeń" - apeluje pani Natalia, prosząc o pomoc dla Agnieszka Klincewicz z Nowego Targu, matki samotnie wychowującej syna.
W grudniu wydarzyło się coś, co całkowicie postawiło ich życie na głowie - złamała nogę w sposób wymagający operacji. Z dnia na dzień została unieruchomiona, bez możliwości pracy, a razem z synem zostali praktycznie bez środków do życia.Nie mają nawet pieniędzy na zakup ekogroszku, którym ogrzewają mieszkanie. Każdy, kto choć raz mierzył się z zimą w nieogrzanym domu, wie, jak dramatyczna to sytuacja... Nie wspominając o bieżących rachunkach, kosztach życia czy wydatkach na rehabilitację i dojście do zdrowia po zabiegu.Każda złotówka ma znaczenie. Każda wpłata to realna pomoc: ciepło w domu, pełna lodówka i odrobina spokoju dla mamy i jej syna. Pokażmy im, że nie są sami.
oprac. r/



