30.01.2026, 15:45 | czytano: 1111

Wspomnienie Tomasza Lei z Podczerwonego - Polak, który ginie w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz

zdj. Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau
Poznajcie Tomasza Leję, który urodził się 4 grudnia 1904 roku w Podczerwonem. Był stolarzem. Trafił do więzienia Palace w Zakopanem, a następnie do KL Auschwitz transportem z 15 grudnia 1941 roku. W transporcie tym znaleźli się również inni więźniowie z Podczerwonego, Zubsuchego, Poronina, Zakopanego, Nowego Targu, Szczawnicy i Sieniawy.
"15 grudnia 1941 roku numerami od 24496 do 24595 oznaczono 100 więźniów skierowanych do KL Auschwitz przez Sipo u. SD z więzienia Montelupich w Krakowie. Transport przybył do Oświęcimia koleją. Po przeprowadzeniu rejestracji, więźniów skierowano najprawdopodobniej do bloku nr 18 na trzydniową kwarantannę. W transporcie tym przywieziono 67 Polaków, 32 Żydów i 1 Cygana.
Co najmniej 83 mężczyzn z omawianego transportu, w tym co najmniej 51 Polaków, zginęło w obozie oświęcimskim. Znane są bliższe okoliczności śmierci jedynie kilku z nich."

KSIĘGA PAMIĘCI

Od tamtej pory Tomasz Leja stał się numerem 24571. Zginął 29 marca 1942 roku w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz.

Cześć Jego pamięci!

opr. Sebastian Śmietana
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Robert Krzystyniak02.02.2026, 22:00
Do Lotnego. Nie chcę obrażać , ale lotny to nie jesteś. Pokaż mi chociaż jeden akapit w którym Sebastian napisał że Jan Mateja był u "Lamparta". Hmm , nie prowokuj to chyba do ciebie. Nie mieszaj w to braci Tadeusza i Stanisława Figusów bo to zupełnie inna historia. Jak nie potrafisz rozróżnić postaci : Niedźwiedź i Lampart , to co ty człowieku wiesz. Naczytałeś się bzdur i próbujesz zarazić nimi innych. Jak ktoś kiedyś powiedział , nie strasz bo się....
Jeszcze jedno , miej odwagę i bądź na tyle lotny żeby się przedstawić. A jeżeli tego nie zrobisz to szybko da się to ustalić. Art 212 i 216 kk jest w tym bardzo pomocny.
Sebastian Śmietana02.02.2026, 21:10
Szanowny panie Lotny,
póki co to ja pana ostrzegam.
Tomasz Leja to nie Jan Mateja. Autor Sebastian Śmietana to nie to samo co autor Spadkobiercy mjr. Józefa Kurasia "Ognia" i jego żołnierzy ZP Błyskawica.
Póki co jest to zniesławienie...więc proszę się dobrze zastanowić nad formułowaniem tego typu wywodów.
Lotny02.02.2026, 18:25
Mateja nigdy nie był w oddziale "Lamparta" - te dokumenty, które podaje Śmietana są do niczego.Preparował je TW T.Figus i spółka.Nie piszcie głupot bo za chwilę redakcja może mieć kłopoty z uwagi, że odpowiada za prawdziwość treści. OStrzegam Śmietanę bo to on prowokuje i podaje nieprawdę.
widziane z boku01.02.2026, 09:51
Cześć Jego Pamięci. Od 15 grudnia 1941 do 29 marca 1942 roku, czyli przez trzy i pół miesiąca, a więc około stu mroźnych dni bycia programowo niszczonym, eksploatowanym, pogardzanym, głodzonym, bitym, kopanym, obrabowywanym z resztek ludzkiej godności, a wszystko to tylko dlatego że inna, bardziej zachodnioeuropejska nacja miała źle, i koniecznie chciała sobie pokazać że inne ludy mogą mieć przecież jeszcze gorzej, bodaj najniższy, gadzi sposób żeby sobie podrasować poczucie własnej wartości (jakie to niestety ludzkie, a zarazem i wstrętne, moralnie obrzydliwe, krzepić się cudzą niedolą, w tym wypadku niedolą ekstremalną). Od dnia 15 grudnia numery od 24496 do 24595 (bo to nie byli Polacy, Żydzi i Romowie, to były "numery") były poddawane programowemu znęcaniu się i eksploatowaniu w celu całkowitego fizycznego i psychicznego zniszczenia - wobec tych rzeczy mamy dziś nie odwracać wzroku i wzruszać ramionami, tylko włączyć u siebie empatię istot wyższych, i odczuwać w związku z tym ból egzystencjalny bo możemy to zrobić, a nie obwiniać innych, choć niestety dokładnie w tym samym czasie podczas okupacji np. tacy Francuzi mieli się super dobrze, u nich życie toczyło się normalnie, wygrzewali się w słoneczku, szampańskie trunki i zabawy - my tacy nie bądźmy!
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl