LUDŹMIERZ. Niedzielna odsłona góralskich zawodów przyniosła sporo emocji.
Zawody rozpoczynają się tradycyjnie od Parady Gazdowskiej, w trakcie której oceniane są zaprzęgi, powożący, ich stroje, paradność oraz wygląd samych koni. Kilkanaście zaprzęgów oceniała komisja w składzie: Wiesław Parzygnat, Jan Ścisłowicz, Piotr Żmuda, Maciej Baraniak, Stanisław Bieta i Kazimierz Bielak. Jurorzy pierwsze miejsce przyznali rodzinnie - Macieja Lichaja Siedlarza, Eli Lichaj i Karolinie Król, która zaprezentowała się wraz z końmi Heltro i Diablo.Drugie miejsce zajęli: Andrzej Sieczka, Anna Sieczka z Suchego - konie Rumcajs i Diana, trzecie - Kamil Banach, Klaudia i Tomek Leja z Chochołowa (konie Lombard i Arsen), czwarte: Maksymilian Fryźlewicz, Krystyna Fryźlewicz, Anna Stękała z Gronkowa (konie Adaś i Orzeszek), a piąte exe quo - reprezentujący Stare Bystre Maciej Kalisz, Agnieszka Styrczula, Karolina Krzysiok, Jasiek Jakubiec (konie Babulo i Borys) oraz Filip Zubek, Urszula Zubek, Kuba i Hubert Zubek z Dzianisza (konie Baciar i Riko).
W wyścigu kumoterek wystartowało 12 sanek. Triumfowali Mateusz Gąsienica i Beata Gąsienica z koniem Skwarek. Miejsce drugie zajęli Marcin Rączka i Adam Rączka z koniem o imieniu Ignac, a trzecie Patrycja Kołpa i Marek Gąsienica z koniem Dżamajka.
W ski-skiringu najszybsi byli Marcin Rączka i Łukasz Bokak z Zębu na koniu Ren, którzy zajęli także drugie miejsce ale już z koniem Radar. Trzecie miejsce zajęli Marcin Rączka z Adamem rączką na koniu Fanga.
s/






































































































































































































































































































