Poznajcie Stanisława Batkiewicza, który urodził się 9 stycznia 1911 roku w Nowym Targu. Był pasterzem. Do KL Auschwitz trafił transportem z 28 stycznia 1943 roku. W transporcie tym znaleźli się również inni więźniowie z Białego Dunajca, Białki, Gronkowa, Maruszyny, Nowego Targu, Ostrowska, Rabki i Zakopanego.
"28 stycznia 1943 roku Sipo u. SD z Krakowa skierowało do KL Auschwitz ósmy i ostatni w tym miesiącu transport, liczący 1477 mężczyzn. Więźniowie dostarczeni zostali z więzień w Tarnowie i w Krakowie. W obozie oznaczono ich numerami od 95039 do 96515. W grupie tej oprócz Polaków byli także Żydzi, Romowie i 1 Rosjanin. (...)Wkrótce więźniowie usłyszeli trzask otwieranych drzwi wagonów i krzyki. Uzbrojeni w kije esesmani i więźniowie funkcyjni, wrzeszcząc i bijąc na oślep, wypędzali nowo przybyłych na plac pełen błota. Tam ustawiono ich w szeregu. Wszystkie komendy wydawane były po niemiecku. Nie rozumiejący tego języka i przez to niewłaściwie wykonujący polecenia, byli bici szczególnie brutalnie. Wielu wyskakujących w pośpiechu więźniów padało, wielu zostało śmiertelnie pobitych. Wreszcie "pochód" ruszył. Więźniowie z ostatnich szeregów nieśli pobitych i zmarłych."
KSIĘGA PAMIĘCI
Od tamtego czasu Stanisław Batkiewicz stał się numerem 95361. Został przeniesiony w 1944 roku do KL Buchenwald. Przeżył piekło niemieckich obozów koncentracyjnych.



