Wspominamy dziś Zawodnika, który swój pseudonim odziedziczył po słynnym obrońcy ZSRR Aleksandrze Ragulin, nie ze względu na potężne warunki fizyczne, ale z powodu jego twardej i nieustępliwej gry.
Jan Bizub, pseudonim "Ragulin", obrońca i napastnik. Urodził się 17 kwietnia 1945 roku w Nowym Targu, wychowanek Podhala i to właśnie z macierzystym klubem związał początki swojej kariery. Jego starci bracia Stanisław i Andrzej również byli hokeistami, ale Jan w przeciwieństwie do nich nie wybrał miejsca miedzy parkanami. Z uwagi na odbycie służby wojskowej, na dwa lata wylądował w Legii Warszawa, z którą sięgnął po swój pierwszy tytuł mistrzowski w 1967 roku. Wrócił jednak do macierzy. Na lodzie występował, jako hokeista do zadań specjalnych, pomimo niewielkiego wzrostu, potrafił skutecznie uprzykrzać życie niejednemu wybitnemu hokeiście.
Nie miał sobie równych, zawsze w bojowości i pełen odwagi, wywiązywał się z każdego zadania. Mało tego, nie tylko nie zawodził, ale im trudniejsze zadanie dostawał, tym większa była jego motywacja.
W obronie okazywał się zawodnikiem nie do przejścia, twardy i nieustępliwy. Jego odwaga i waleczność zaprocentowały - na swoim koncie dopisał kolejne 5 tytułów mistrzowskich Polski, ale już z ukochanym klubem (w 1969, 1971, 1972, 1973 i 1974). Po ostatnim sukcesie zakończył karierę. Przez jakiś czas pełnił rolę sędziego hokejowego a następnie wyjechał do Stanów Zjednoczonych.
Tuż przed śmiercią wrócił z USA do rodzinnego Miasta, zmarł 5 maja 2000 roku i spoczął na nowotarskim cmentarzu.
Dalej Podhale, zdj. Wikipedia,Sportowepodhale, J. Sowa




