27.04.2026, 15:05 | czytano: 2072

TADDY

Tadeusz Błażusiak i burmistrz Nowego Targu Grzegorz Watycha/ zdj. Paweł Kos
Tadeusz Błażusiak - motocyklista wszechczasów i Honorowy Obywatel Nowego Targu skończył 43 lata. Jego udział w Jubileuszowej Gali Sportu był wisienką na urodzinowym torcie, jakim poczęstowano po imprezie uczestników Gali.
Na motocykl wsiadł już w wieku pięciu lat, a mając 11 wiosen zdobył tytuł mistrza Polski w cyklotrialu. Potem przyszły sukcesy młodzieżowe w trialu motocyklowym, a w roku 2004 zdobył seniorskie mistrzostwo Europy.
Kolejnym wyzwaniem był morderczy rajd "Erzberg Rodeo" w austriackiej Styrii w 2007 roku, który Błażusiak wygrał już za pierwszym razem, a pięciokrotnie pod rząd.
Jako fabryczny kierowca największej firmy motocyklowej KTM, swych sił popróbował w Ameryce i? zdominował tam wszystkie zawody. Niedościgniony na torach enduro, 6-krotny mistrz świata, stał się za Wielką Wodą bożyszczem kibiców i powodem do dumy amerykańskiej Polonii.

"Taddy" - bo tak nazywano naszego Mistrza, przez dwie dekady startów wygrał w swej dyscyplinie wszystko, co było do wygrania i trudno byłoby wymienić bodaj część trofeów, które zdobył w swej karierze.

Jubileuszowa Gala Sportu na 680-lecie Nowego Targu była znakomitą okazją, aby nadać Tadeuszowi Błażusiakowi tytuł Super Sportowca naszego Miasta, z którym więź, podobnie jak ze swą Ojczyzną podkreśla na każdym kroku.

Jego wystąpienie podczas tej imprezy było przejmującym przesłaniem do młodych sportowców z naszego regionu, którzy winni pamiętać, ze sport jest nie tylko celem, ale i drogą do wspaniałego życia.
Super Sportowiec Tadeusz Taddy Błażusiak ma 43 lata

43-letni Motocyklista Wszechczasów nadal nie rozstaje się z motocyklem, choć już nie zawodniczo, jest rozchwytywany przez media i firmy marketingowe. Jest już uznanym przedsiębiorcą i ambasadorem motocyklowej marki KTM.

Owacje na stojąco nie wymagają komentarza.

js/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Jan Tek30.04.2026, 23:17
Jaki pożytego z jego sukcesów dla miasta? Zerowy. Niszowy sport, dla wąskiego grona kibiców. Pseudo naśladowcy rozjeżdżają skarpy nad Dunajcem i rezerwat. Wszyscy facetowi kłaniają się w pas, tylko po co?
Pinki27.04.2026, 22:18
"Oddajcie Bogu co boskie cesarzowi co cesarskie". Nie byłoby wielkiego Tadzia (celowo nie piszę Teddiego) gdyby nie jego Tata Jakub (Kuba), który zainwestował w Jego karierę pieniądze i bez jego brata (nie pamiętam imienia), który w rajdach które odbywały się jeszcze w dolinie w potoku małego Kowańca, jeździł z nim i go wspomagał, i też był dobrym rajdowcem. Wielkie brawa dla całej rodziny Błażusiaków.

Podpowiem - Wojciech Błażusiak.
Moderator.
z tąd27.04.2026, 19:56
Brawo Tadziu!Bywaj częściej w N.Targu nie tylko na galach.Na najpiękniejszym lotnisku w Polsce na lodach,pączkach najlepszych na świecie.Pamiętasz?
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl