04.10.2026, 09:24 | czytano: 164

Życie jest najważniejsze. O rzeźbie, pamięci i własnej drodze Stanisława Cukra w Kinie Miejsce

zdj. Zakopiańskie Centrum Kultury
O odnalezieniu własnego języka w sztuce, wyborze Zakopanego zamiast kariery w Warszawie, znaczeniu szkoły Kenara, ludziach, którzy kształtują artystę oraz o sztuce obecnej "pomiędzy tym, co przychodzi i odchodzi" rozmawiali w Kinie Miejsce Stanisław Cukier i dr hab. Anna Król, profesor ASP. Czwarte spotkanie z cyklu "Spotkania w Kinie Miejsce: Artyści Zakopanego" - poprowadziła Olga Pluta.
Wieczór rozpoczął krótki film poświęcony twórczości Stanisława Cukra. Późniejsza rozmowa stała się okazją nie tylko do przyjrzenia się jego rzeźbom, ale również do poznania historii, ludzi, miejsc i doświadczeń, które przez lata kształtowały jego artystyczną wrażliwość.
Jednym z pierwszych tematów był fenomen twórczości Stanisława Cukra i pytanie o to, co odróżnia jego prace od dzieł innych współczesnych rzeźbiarzy. Anna Król zwróciła uwagę, że w Polsce wciąż nie zawsze potrafimy docenić artystów tworzących tuż obok nas, patrząc na sztukę przez pryzmat Paryża, Nowego Jorku czy innych światowych centrów artystycznych. Tymczasem - jak podkreślała - polska sztuka jest częścią tego samego międzynarodowego obiegu.

W przypadku Stanisława Cukra za szczególnie istotne uznała stworzenie przez niego indywidualnego i rozpoznawalnego sposobu artystycznej wypowiedzi.

- Staszkowi udało się znaleźć własny język, własny alfabet rzeźbiarski, własny alfabet wizualny i posługiwać się nim bardzo biegle ? mówiła Anna Król.


Ludzie, miejsca i doświadczenia

Sam Stanisław Cukier wiele miejsca poświęcił podczas spotkania ludziom, których spotkał na swojej drodze. Wspominał środowiska artystyczne, nauczycieli, muzyków, aktorów i reżyserów oraz rozmowy i przyjaźnie, które pozwalały dzielić się wrażliwością i zainteresowaniami.

- Każdy z nich opowiadał o sobie, o swojej młodości, o swoim miejscu, w którym wyrósł. I to było to, co się później przekładało na tę moją rzeźbę - mówił artysta.

W jego opowieści wyraźnie powracało Zakopane - nie tylko jako miejsce życia i pracy, ale również przestrzeń osobistych doświadczeń. Wspominając rodzinne związki z Harendą, Cukier mówił o domu dziadków i dziadku kowalu. Zapamiętane z dzieciństwa ogień, metal i zapach kuźni należą do obrazów, które - jak przyznał "zostają w człowieku".

Artysta mówił również o Tatrach. Góry towarzyszyły mu podczas pracy i stały się tematem około dwustu jego realizacji. Innym ważnym materiałem pozostaje dla niego ceramika, której znaczenie wiąże nie tylko z możliwościami formy, lecz także z procesem jej powstawania - temperaturą, ogniem i towarzyszącą im tajemnicą przemiany materii.

Warszawa czy Zakopane?

Jednym z najbardziej osobistych momentów spotkania była opowieść Stanisława Cukra o decyzji dotyczącej dalszej drogi życiowej i zawodowej. Artysta wspominał możliwość powrotu do Warszawy i pracy na uczelni. Wybrał jednak inne życie.

- Uważałem, że są pewne rzeczy ważniejsze. Warszawa, kariera może jakaś tam - ale to nie ma znaczenia. Życie jest najważniejsze. Chciałem mieć rodzinę, dzieci, odpowiadać za to wszystko - mówił.


Związał się ze szkołą Antoniego Kenara w Zakopanem. Początkowo miał jedynie zastępować jednego z pedagogów. "Chwila" przerodziła się jednak w blisko trzy dekady pracy. Przez wiele lat Cukier kierował szkołą, jednocześnie znajdując czas na własną twórczość.

Jak wspominał, obowiązki pedagogiczne i administracyjne ograniczały czas, który mógł przeznaczyć na pracę artystyczną, ale nie odebrały mu potrzeby tworzenia. Starał się utrwalać pomysły i rozwiązania pojawiające się w konkretnych momentach życia. - Myślę, że to jest piękny czas - podsumował ten okres.

Rozmowa stała się dzięki temu również opowieścią o szczególnym miejscu zakopiańskiej szkoły artystycznej. Cukier mówił o jej historii i znaczeniu, a także o fenomenie szkoły przyciągającej do Zakopanego młodych ludzi z różnych części Polski, a dziś również spoza kraju. Spotkanie osób wychowanych w różnych środowiskach i kulturach przez kolejne pokolenia współtworzyło jej wyjątkowy charakter.

Sztuka pomiędzy tym, co przychodzi i odchodzi
Ważnym bohaterem wieczoru była także aktualna wystawa ?Pomiędzy. Stanisław Cukier. Rzeźba.? w Centrum Kultury Rodzimej w Willi Czerwony Dwór, której kuratorką jest Anna Król. To pierwsza od wielu lat tak obszerna indywidualna prezentacja twórczości artysty w rodzinnym Zakopanem.

Stanisław Cukier przyznał, że długo bronił się przed pomysłem wystawy. Dziś szczególnie ważne są dla niego reakcje odwiedzających, którzy wracają do Czerwonego Dworu i opowiadają mu o emocjach czy wspomnieniach wywołanych przez prezentowane tam prace. - Spotykam osoby, które mówią: "Wiesz, ja byłem trzy razy na tej wystawie. Coś ważnego się tam wydarzyło, coś mi się przypomniało pięknego". No to przecież o to chodzi, żeby ta sztuka była obecna pomiędzy naszym życiem, pomiędzy tym, co przychodzi, odchodzi - mówił artysta.

Cukier podkreślał także znaczenie samego Czerwonego Dworu i atmosfery stworzonej wokół ekspozycji. O wystawie przygotowanej przez Annę Król mówił jako o wydarzeniu, które może pozostać w pamięci na wiele lat.

Rozmowa dotyczyła również samego warsztatu rzeźbiarza. Pojawiły się wątki związane z właściwościami współczesnego brązu, patynowaniem oraz koniecznością poznania materiału i zaakceptowania jego zmienności. Anna Król zwracała z kolei uwagę na umiejętność odnalezienia przez Cukra własnego "znaku rzeźbiarskiego" dla przedstawianej postaci - mimo że współczesny artysta tworzy w świecie wypełnionym obrazami i doświadczeniem wcześniejszej sztuki.

Gdzie jeszcze można spotkać rzeźby Stanisława Cukra?

Podczas spotkania rozmawiano również o pracach artysty obecnych w Zakopanem. Stanisław Cukier wskazał m.in. płaskorzeźbę poświęconą Edycie Stein znajdującą się w kościele Świętego Krzyża. Artysta mówił o niej jako o jednej ze szczególnie bliskich mu świętych i postaci, której myśl uważa za ważną także dla współczesności.

Prace Cukra można obecnie oglądać również na wystawach w Zakopanem, m.in. na Harendzie oraz na wystawie poświęconej absolwentom Szkoły Antoniego Kenara w Miejskiej Galerii Sztuki.

Ta ostatnia stała się podczas rozmowy kolejnym punktem wyjścia do refleksji nad znaczeniem zakopiańskiej szkoły, ciągłością jej tradycji oraz kolejnymi pokoleniami związanych z nią artystów.


Spotkanie w Kinie Miejsce pokazało Stanisława Cukra nie tylko poprzez jego gotowe dzieła. Pozwoliło zobaczyć stojącego za nimi człowieka ? jego wybory, pamięć o ważnych osobach i miejscach, doświadczenie pedagoga, fascynację materiałem i przekonanie, że sztuka powinna pozostawać blisko życia.

Wystawę "Pomiędzy. Stanisław Cukier. Rzeźba" w Centrum Kultury Rodzimej w Willi Czerwony Dwór można oglądać do 10 października br.

Piątkowe wydarzenie było czwartym spotkaniem z cyklu "Spotkania w Kinie Miejsce: Artyści Zakopanego", będącego kontynuacją rozmów rozpoczętych podczas realizacji podcastu "Artyści Zakopanego" Fundacji Ściana Tatr.

Organizatorzy: Miasto Zakopane, Zakopiańskie Centrum Kultury, Kino Miejsce, Fundacja Ściana Tatr. Partner wydarzenia: Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" w Zakopanem

ZCK, opr. s/
Może Cię zainteresować
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl