W sobotę od godz. 18.30 na ul. Szalaya zarówno turyści jak i mieszkańcy Szczawnicy mieli nie lada widowisko związane z tradycyjnym obrzędem weselnym – bramą dla młodej pary.
A że młodą parą byli szczawniczanie Łukasz Mastalski – druh Ochotniczej Straży Pożarnej w Szczawnicy i Magdalena, po mężu Mastalska, z domu Nowak, więc tradycyjną bramkę dla młodych utworzyli druhowie, koledzy i przyjaciele pana młodego pod szczawnicką Remizą OSP, do której młodzi i goście weselni zajechali z jaworczańskiego kościoła, gdzie wcześniej wzięli ślub kościelny.Oczywiście Państwo Młodzi musieli się wykupić, aby móc przejechać dalej do miejscowości Maniowa, gdzie zaplanowano weselne przyjęcie.
Z tego, co wieści gminne niosły, to tego typu bramę przygotowali także druhowie OSP w Krościenku, a przed zorganizowaną bramą w Szczawnicy podobną bramę musieli "sforsować" wykupując się także w Jaworkach.
Oj chyba drogie są takie wesela, ale tradycja nie tylko nie ginie, ale i zobowiązuje.
Tekst i zdj. Henryk Janusz Olkiewicz


