Zespół "CorNatura", tworzony przez Sylwię Bastę z Waksmundu i jej męża, Meksykanina Samaela F.F. Rodrigueza, wystąpi w sobotę 20 sierpnia o godz. 19.00 przed gwiazdą wieczoru - zespołem Future Folk. Z piękniejszą połową "CorNatury" rozmawiamy o tym, co zaprezentują nowotarskiej publiczności.
Sylwia, opowiedz coś o waszym wspólnym graniu. Jakie były jego początki i co z tego powstało?Ty jesteś rodowitą waksmundzianką, uczysz muzyki, rytmiki, śpiewu. Na Podhalu znana jesteś z występów na wernisażach, kameralnych koncertów, także z działalności chóru Hilaritas, który stworzyłaś. Szerszej i ogólnopolskiej publiczności miałaś okazję zaprezentować się na wielu konkursach, z których nieraz wracałaś z głównymi nagrodami. Przypomnę tu chociażby główne nagrody na "Piosturze" czy "Wrzosowisku". Kojarzona jesteś raczej z piosenką poetycką i gatunkami pokrewnymi. A Samael? Jak się znalazł na Podhalu? Jaka muzyka jest jemu bliska? Opowiedz coś o nim.
S. B.: - Zanim powstało to, co robimy w Polsce, stworzyliśmy na odległość dwa utwory. On napisał muzykę w Meksyku, a ja tu w Polsce słowa i melodię do jednego utworu, do drugiego zaś podkład skrzypcowy. Samael to osobowość niezwykle wszechstronna i skrajna zarazem w uprawianych przez niego gatunkach muzycznych. Jest kompozytorem i muzykiem z 19-letnim doświadczeniem, specjalizuje się w komponowaniu muzyki ambient folk , neoklasycznej, awangardowego metal – rocka oraz muzyki neośredniowiecznej. Aktywnie działał w Meksyku w kilku zespołach wymienionych gatunków, takich jak: Eidyllion, Benatnash, Dazhbog i Grim Sköll jako pianista, klawiszowiec i basista.
Pytałeś, skąd się tu wziął. W pewnym momencie bycia razem na odległość zdecydowaliśmy, że chcemy tworzyć życie i muzykę razem w Polsce, więc ... marzenia są po to, by je spełniać i oto Samael Francisco jest tutaj ze mną.
Czego nowotarska publiczność może spodziewać się po waszym koncercie na Jarmarku Podhalańskim?
S. B.: - Myślę, że różnorodności, która wynika z połączenia dwóch kultur: meksykańskiej i polskiej. "CorNatura" to szeroko pojęty nurt worldmusic z akcentami muzyki ludowej innych krajów. Oprócz folku w różnych odsłonach nie zabraknie także zabarwienia rockowego. Ja będę grała na gitarze, skrzypcach, flecie prostym i archaicznym flecie prehiszpańskim, a Samael obsługuje instrumenty klawiszowe. Myślę, że publiczność, która preferuje tego rodzaju dźwięki będzie zaciekawiona naszą propozycją.
Rozmawiał Robert Miśkowiec, zdjęcia archiwum prywatne



