07.08.2020, 11:53 | czytano: 1674

7 sierpnia mija 121. rocznica urodzin Franciszka Majdaka, więźnia I transportu Polaków do KL Auschwitz

zdj. Muzeum Auschwitz
Poznajcie Franciszka Majdaka. Urodził się 7 sierpnia 1899 roku w Poroninie. Był pracownikiem poczty.
Aresztowany przez gestapo trafia do więzienia w Palace – katowni Podhala w Zakopanem. Następnie osadzony w więzieniu w Tarnowie. W przeddzień transportu wywołano z cel więźniów z przygotowanej wcześniej listy. Z tarnowskiego więzienia zostali przewiezieni samochodami ciężarowymi do budynku łaźni w celu dezynfekcji i kąpieli. O świcie następnego dnia przeprowadzono więźniów ulicami miasta, by wtłoczyć ich następnie do przygotowanych wcześniej wagonów.
14 czerwca 1940 roku Franciszek Majdak zostaje przywieziony do KL Auschwitz w I transporcie Polaków. Od tamtej chwili stał się numerem 592...

Zginął 30 grudnia 1941 roku w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz.

Sebastian Śmietana
zobacz także
komentarze
TAK11.08.2020, 05:21
O, Polska kraino!
Gdyby ci Rodacy,
Co za ciebie giną,
Wzięli się do pracy ...


(Wolą stać z łopatą u nogi)
Sebastian Śmietana09.08.2020, 15:24
Drogi Panie NIE,
Polacy nie pchali się sami do tych obozów - tutaj tkwi problem, którego Pan nie pojmuje.

Kontyngenty, wywózki na roboty przymusowe, łapanki i wywózki do obozów koncentracyjnych ludności cywilnej, wywózki polskich dzieci do Niemiec...

" Jakże naiwnie wyglądały nasze przypuszczenia sprzed roku, nawet te najbardziej skrajne i pesymistyczne... Widzieliśmy wojnę na froncie, widzieliśmy poległych żołnierzy, próbowaliśmy sobie wyobrazić pola walki, jeńców zabranych do niewoli, zniszczony sprzęt wojenny, zburzone obiekty, ba, nawet gazy trujące i trudną przed nimi obronę, ale nikt z nas nie przypuszczał, że polem walki będzie każdy dom, każda ulica w mieście, każda droga miejska, każdy skrawek naszej ziemi, że cała Polska będzie musiała stać w ciągłym pogotowiu bojowym, dnie i noce, miesiące, lata.
Dzień 1 września 1939 roku stał się początkiem naszego obywatelskiego i patriotycznego egzaminu. Jak długo miał trwać morderczy egzamin, w którym brał udział cały naród - któż mógł przewidzieć. (...)
Krew mnie zalewa - zaczęłam mówić - kiedy pomyślę, że tam gdzieś daleko za morzem, przy okrągłych stołach politykują i odwołują się do naszego patriotyzmu. Pamiętasz to ciągłe powtarzane zdanie : ' Wytrwajcie i nie upadajcie na duchu. " Dobrze im nie upadać na duchu, kiedy im nic ni grozi. Nikt im kolbą nie wali nocą do drzwi. Nikt ich nie okrada. Nikt nie zabiera im przemocą dzieci. Nikt nie męczy ich rodziców. Jak tak dalej pójdzie, to tysiące ludzi zginie bez żadnej możliwości obrony.
- Setki tysięcy cywilnej ludności - poprawił mnie Tadeusz - Obozy sa nie tylko w Polsce i nie tylko Polacy w nich umierają.
- Tym gorzej. Na co czekają? Aż nas Hitler wyniszczy doszczętnie?
- Dlatego nie ulegliśmy sugestiom czekania - " czekania z bronią u nogi " Dlatego działamy bezkompromisowo. Partyzantka osłabi hitlerowskie siły.
- Uważam to za najbardziej słuszne stanowisko, nawet za taką cenę, jaką płacimy między innymi i my.
- Nie wiem tylko, Basiu jak nas po skończonej wojnie osądzą.
- Obojętne. Wszystko robiliśmy w najlepszej wierze. Jeżeli rodziny nam przebaczą to, że je tak bardzo narażaliśmy, a przebaczą na pewno, to cóż więcej trzeba. "

" Echa okupacyjnych lat. "
Jadwiga Apostoł-Staniszewska - nauczycielka, działaczka podziemia niepodległościowego, więźniarka niemieckich obozów koncentracyjnych.

Nie jest Pan w stanie wczuć się w realia tamtych czasów... albo nie zna ich Pan na tyle, by pojąć to, co kierowało tymi ludźmi i z czym mierzyli się w danej chwili.

Ma Pan rację, dalsza dyskusja jest bezowocna.
Pozdrawiam
NIE08.08.2020, 21:39
Drogi Panie Sebastianie
"Rozgrzał" się Pan prawie jak ci konspiratorzy.
Niczego nie neguje z tego co Pan pisze o obozach. Słyszałem o "AB" , słyszałem o "GG" itd. Nie o to chodzi o czym to słyszał.
Problem polega na tym, że Polacy sami "pchali" się do tych obozów.
Też uważam, że opór zbrojny w pewnych okolicznościach był koniecznością, jak chociażby wysiedlanie Polaków z Zamojszczyzny. A i to na niewiele się zdało.
Drogi Panie
Bezmyślnie zginąć, choćby i dla Polski, to żaden dla niej pożytek. Wartość ma życie dla Polski.
Dam panu przykład dwu studentów z Bochni (zadatek na inteligentów), którzy rozgrzani patriotyzmem, chcieli odbić Polskę Niemcom jeszcze w 1939 roku. Napadli na posterunek policji, zabili dwu policjantów sami ranni zostali pojmani, powieszeni na latarniach wisieli kilka dni. Niemcy w odwecie rozstrzelali 52 aresztantów ( mord na Uzborni, jest w internecie).
Cenię każdego który zginął próbując zrobić coś dla Polski. W rezultacie nie jeden zginął nic nie osiągnąwszy. I to jest największe nieszczęście.
Dałem Panu przykład mojego ojca. którego uratował rozsądny obcy człowiek. Niemcy byli praktyczni, dali się przekonać, że ktoś pracuje dla nich, więc jest im potrzebny. W rezultacie urodziłem się ja, grubo, grubo po wojnie.
Czy Pan to wreszcie pojmuje?
Niemcy po wojnie też próbowali partyzantki, ale robili to w oparciu o żołnierzy frontowych, nie cywili. Cywile nie podejmowali dziłań samobójczych.
Proszę mi już nie odpisywać.
Sebastian Śmietana08.08.2020, 09:43
Drogi Panie NIE,
bardzo się Pan myli, co można z resztą w bardzo prosty sposób udowodnić.
Niemiecki obóz koncentracyjny Auschwitz, został założony w celu eksterminacji narodu polskiego. Nie w celu eksterminacji Żydów, czy też eliminowania Polaków " bawiących się w konspirację ". Powinien Pan to wiedzieć, wyciągając takie karygodne wnioski. W niemieckich obozach koncentracyjnych ginęło się przede wszystkim dlatego, że było się Polakiem.
Jeżeli uważa Pan, że w niemieckich obozach koncentracyjnych ginęli wyłącznie działacze podziemia niepodległościowego - jest Pan w ogromnym błędzie.
Pisze Pan, że tajne nauczanie miało sens... czyżby Pan zapomniał, że inteligencja również była elementem do zlikwidowania, a tajne nauczanie groziło karą śmierci? Nastąpiła jej eksterminacja.
Słyszał Pan o Intelligenzaktion, akcji AB? Duchowieństwie w niemieckich obozach koncentracyjnych?
A Mały Oświęcim? Czym te kilkuletnie dzieci zawiniły? Właśnie tym, że były narodowości polskiej!

A konspiracja pokazała jak wspaniałych ludzi miała wtedy Polska... Gdyby nie ludzie tego pokroju, którzy od wieków stawali w obronie i interesie Naszego kraju - może dziś wcale nie bylibyśmy na mapie świata, może nie mówilibyśmy już po polsku.

Niestety dzisiaj jak widać mało kto zdaje sobie z tego sprawę. I mało kto potrafi się w czuć w realia tamtych czasów, gdy siedzi wygodnie na krzesełku przed komputerem i popija kawkę tłumacząc sobie jacy oni byli niepoważni... Przecież mogli sobie usiąść i patrzeć jak gwałci się ich kraj, ich kobiety i morduje dzieci... Przecież to zdecydowanie lepsze i wygodniejsze rozwiązanie.
No cóż, wybrali inaczej...

Cześć i chwała BOHATEROM!

PS.

Nazizm pochłonął kilkadziesiąt milionów ofiar...

" Przecież wszyscy Ci ludzie nie zostali "pożarci w ofierze przez jakieś żądne krwi bóstwo, które jak nie tych, to innych by pożarło" "

Pozdrawiam
NIE08.08.2020, 07:25
Drogi Panie Sebastianie
Przecież wszyscy Ci ludzie nie zostali "pożarci w ofierze przez jakieś żądne krwi bóstwo, które jak nie tych, to innych by pożarło"
Tak naprawdę ta cała konspiracja nic nie dała. Losy wojny rozstrzygnęły się zupełnie inaczej. Pełny sens miało tajne nauczanie.
Śmierć tych ludzi niczego nie zmieniała w czasie wojny, to po jej zakończeniu widać było ich brak.
Mój ojciec szczęśliwym trafem ocalał w czasie pacyfikacji mojej miejscowości (też "bawił się w konspirację"). Miejscowy leśniczy przekonał Niemców, że nie jest konspiratorem a jest potrzebny do pracy przy wywózce drewna z lasu (co było faktem).
Czy gdyby wtedy został rozstrzelany, jak kilkunastu innych,
zginąłby dla Polski i - dla mnie?
Sebastian Śmietana07.08.2020, 21:24
To co bardzo przykro czytać, to właśnie takie stwierdzenia po latach.
Proszę zapamiętać, że umierali właśnie dla Ciebie i Polski.

Miłego wieczoru
Można było inaczej07.08.2020, 20:55
Bardzo przykro czytać te krótkie i prawie identyczne życiorysy. Zamiast żyć dla siebie i Polski, umierali nie wiadomo po co i dla kogo.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl