09.05.2021, 11:16 | czytano: 631

"Przestrzeń kontrolowana" w Jatkach

NOWY TARG. Galeria Sztuki BWA Jatki, oddział Małopolskiego Centrum Kultury SOKÓŁ w Nowym Sączu - ponownie została otwarta dla zwiedzających i zaprasza na nową wystawę.
"Przestrzeń kontrolowana" to prezentacja Pracowni Rysunku III Wydziału Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Swoje prace przedstawiają studenci oraz prowadzący pracownię, dr Janusz Janczy.
Wystawa czynna będzie do 29 maja br.

"Serdecznie zapraszamy. Jednocześnie przypominamy o konieczności zasłaniania nosa i ust w trakcie zwiedzania wystawy" - przypominając pracownice galerii.

O wystawie:
"Przestrzeń kontrolowana" jest wystawą, której trzon stanowią prace studentów Pracowni Rysunku III z Wydziału Rzeźby krakowskiej ASP, z udziałem kierującego pracownią dydaktyka. Ma ona w swoim zamyśle charakter przekrojowy. W tym sensie ujawnia szerokie spektrum zainteresowań, przyjmowanych taktyk, rodzajów ekspresji i narracji. W kolejnej warstwie mówi nam też o tym jak szeroko rozumiana bywa współcześnie ta dyscyplina.

Gdy mowa o dyscyplinie, a zatem o różnych obliczach kontroli, w naturalny sposób pojawia się szereg kluczowych dla tej wystawy napięć, w tak obrębie indywiduum, jak i w kwestii kursu jednostki wobec kursu zbiorowości. W przypadku akademickiej pracowni kurs zbiorowości wyznaczony jest przez program pracowni i bardziej lub mniej otwartą postawę nauczyciela.

Z jednej strony kontrola w kontekście nabywania umiejętności otwiera pozytywne asocjacje, związane z rozwojem, panowaniem nad narzędziami, nowymi środkami wyrazu, drogą mistrzostwa, klasycznymi można powiedzieć, wartościami sztuki. Z drugiej strony, nawet pozostając jedynie w kontekście sztuki, kontrola jeśli jest nieodpowiednio dawkowana, stosowana profilaktycznie, może skutecznie blokować ten najbardziej wartościowy i zwykle wykraczający poza bieżącą świadomość głos artystycznej intuicji.
Rozciągnięcia pomiędzy koniecznością ograniczenia a pragnieniem wolności, kontrolą a spontanicznością, doświadczaliśmy szczególnie boleśnie przez ostatni rok, w wielu najważniejszych dla społecznego życia wymiarach. Przeciągający się lockdown ujawnił liczne dylematy, związane z bezradnością wobec siły demolującej nasz, wydawałoby się, stabilny „porządek” i z drugiej strony opresją wnikającą z koniecznej, choć trudnej do zniesienia kontroli, ograniczenia tak wielu aspektów życia.
Wspominam o tym nie bez powodu. Większość prac prezentowanych na wystawie, to obiekty wykonane już w trakcie pandemii, w warunkach szczególnych, często domowych, przestrzeniach niesprzyjających, wymagających uruchomienia kolejnych pokładów zaangażowania i kreatywności. Muszą dodać (choć pewnie powiedzą, że wpadłem w patos), że jestem dumny z moich studentów, za znajdywanie siły, podnoszenie sensu i pracy nad sobą, podczas tego trudnego czasu. Ten akt sam w sobie dodaje wiary.

Być może, odbiorca pozostanie zdziwiony brakiem rysunkowej relacji z czasów pandemii, ludzi w maskach, licznych protestów, bólu izolacji, ekspresji gniewu. Kontynuując zwykle pracę nad wcześniejszymi zagadnieniami, często o charakterze formalnym, nie zarzucili swoich poszukiwań. Prace tu prezentowane nie stały się bezpośrednim komentarzem, ani wentylem ujścia nagromadzonej energii. Są zaskakująco opanowane, choć w wielu przypadkach da się rozczytać, to co między słowami.. co między formalnościami... Być może jednak, niezłym pomysłem byłby kolejny semestr czysto terapeutyczny pod hasłem Przestrzeń niekontrolowana."
autor tekstu: Janusz Janczy

opr.s/
zobacz także
Zobacz pełną wersję podhale24.pl