19.07.2021, 17:25 | czytano: 1255

Promocja książki „Chyżne Marii Małysy i Jana Żołny” (zdjęcia)

zdj. Łukasz Sowiński
W Muzeum Orawski Park Etnograficzny w Zubrzycy Górnej odbyła się promocja książki „Chyżne Marii Małysy i Jana Żołny” autorstwa cenionego publicysty i wydawcy Ryszarda M. Remiszewskiego, znanego pszczelarza, i pasjonata regionu Jana Świdronia oraz wicedyrektora Muzeum Orawski Park Etnograficzny w Zubrzycy Górnej Romana Cioka.
Jest to ciekawa pozycja na rynku wydawniczym poruszającą m.in. tematykę orawskiej tożsamości, tu na przykładzie Chyżnego. Książka składa się z kilku części. Ryszard M. Remiszewski opisuje wspomnienia związane z jego przyjazdem do Chyżnego w latach 90. tych ubiegłego wieku, podaje wiele danych statystycznych, przypomina postać wybitnego karmelity o. Michała Wojnarowskiego, a także tłumaczy genezę powstania książki.
Jan Świdroń z wielką dbałością o szczegóły gwarowo opisuje historię dwóch chyżniańskich rodzin przeplatając ją z życia wziętymi zabawnymi wątkami, a Roman Ciok podaje profesjonalny opis etnograficzny chałup pamiętających czasy kurnych, czyli bezkominowych chat. Aby każdy z rozdziałów mógł być skierowany do szerokiego grona czytelników część gwarowa pisana piękną gwarą orawską zawiera bogate przypisy uszczegóławiające poszczególne wątki językiem literackim. Jest też słownik trudniejszych zwrotów i wyrażeń. Dodatkowo w książce opisane zostało wyjątkowe muzeum. W budynku starej plebanii w Chyżnem znajdują się cenne eksponaty zgromadzone w latach 70.tych ubiegłego wieku przez ówczesnego proboszcza o. Arkadiusza Klejnowskiego, dzięki ofiarności głównie mieszkańców Chyżnego. Muzeum na ten czas nie jest dostępne dla zwiedzających, a społeczność lokalna jest na etapie poszukiwania środków na konserwację zbiorów i przygotowanie ekspozycji do udostępnienia.

W książce znajdziemy wiele współczesnych i archiwalnych fotografii, a także płytę DVD z niezwykłym materiałem filmowym z 1992 roku dokumentującym ludzi i budynki, których w Chyżnem już nie ma. Zostały wspomnienia, które dzięki zaangażowaniu autorów książki zostały w trwały sposób zachowane dla potomnych.

Publikacja została wydana nakładem własnym autorów i Ośrodka KTG w Pieninach, którego kustoszem jest Ryszard Remiszewski.

organizatorzy, zdj. Łukasz Sowiński
zobacz także
komentarze
mądry i skromny22.07.2021, 02:22
Do- chyżnion- no to opowiedz co tam za cuda macie, że aż muzeum trzeba zakładać? Co tam jest takiego, czego nie ma w innych wsiach? Już wiemy że cepów nie ma- a co jest? Skarby które niszczeją- a dlaczego te skarby nie zostały przekazane do skansenu w Zubrzycy, gdzie można by było je uratować? Nie przedstawiały odpowiedniej wartości, w Zubrzycy już takie były czy lokalne ambicje na to nie pozwoliły? Niestety nie przekonałeś mnie że tu nie chodzi o nowe ciepłe posadki.
chyżnion21.07.2021, 19:29
Nigdy na nic nie jest za późno!
chyżnion21.07.2021, 19:28
Zbiory zgromadzone w Izbie Regionalnej w Chyżnem, to nie stare cepy. O ile dobrze pamiętam, to tego rodzaju eksponatów tam nawet nie ma. Są za to inne skarby, o których komentujący najwyraźniej nie ma pojęcia. Proszę również o szacunek dla chyżnian, którzy wielokrotnie wykazywali wiele różnych inicjatyw społecznych nikogo nie prosząc o pieniądze. Nikt przy temacie muzeum nie mówi o potrzebie tworzenia etatów. Są całkiem inne wizje funkcjonowania muzeum. Jest natomiast mowa o potrzebie zabezpieczenia eksponatów poprzez np. ozonowanie, konserwację elementów drewnianych i materiałowych, i ochronie ich przed owadami, które na ten moment wyrządzają najwięcej szkód. To są kosztowne rzeczy. Nie da się tego zrobić muchozolem i farbami plakatowymi. Dostosowanie budynku do potrzeb dostępności obiektu dla zwiedzających, to zaś całkiem inna bajka. Nadmienić należy, że wiele prac w budynku, w tym w Izbie Regionalnej w latach 90-tych przeprowadzono całkowicie społecznie.
mądry i skromny21.07.2021, 09:36
Pewnie że by się przydało parę nowych etatów, żeby pokazywać stare cepy z Chyżnego- przecież Wy nic za darmo nie zrobicie.
Ferdo20.07.2021, 21:22
Chyba już jest za późno... Muzeum w Chyżnemu to przeszłość. Żal pracy i starań księdza Wojnarowskiego....
OKey20.07.2021, 21:12
Brawo, dobrze że są tacy ludzie i takie inicjatywy. To wszystko dla Orawy.
Na ratunek20.07.2021, 14:08
Trzeba jak najszybciej ratować muzeum w Chyżnem, bo za chwilę nie będzie czego ratować, a władze gminyo nim już dawno zapomniały.
mądry i skromny20.07.2021, 11:35
Kółko wzajemnej adoracji- i nuda, nuda, nuda.
Obecny19.07.2021, 17:57
Bardzo piękna, swojska, wartościowa impreza. Prawdziwa Orawa. Gratulacje organizatorom i autorom cennej publikacji.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl