24.09.2021, 16:45 | czytano: 3503

Filmowa opowieść o chłopcu z Murzasichla. "Sonata" na festiwalu filmowym w Gdyni (zdjęcia)

arch. Anity Żegleń/ FB
Na 46. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni zaprezentowany został film "Sonata" w reżyserii Bartosza Blaschke. - Niesamowite emocje. Gromkie, długie brawa i standing ovation - jedyne na tym festiwalu. Wiele łez, wzruszeń i emocji... Cieszę się, że nasza gmina stała się cząstką tego projektu - komentuje wójt Gminy Poronin - Anita Żegleń.
Film oparty jest na prawdziwej historii Grzegorza Płonki z Murzasichla. U chłopca błędnie zdiagnozowano autyzm. Po latach ustalono, że przyczyną jego izolacji był głęboki niedosłuch. Okazało się też, że Grzegorz ma ogromny talent muzyczny. W rolę głównego bohatera wcielił się Michał Sikorski. Małgorzata Foremniak zagrała matkę Grzegorza - Małgorzatę Płonka. Łukasz Simlat zagrał Łukasza Płonkę, ojciec Grzegorza, a Konrad Kąkol - Michała, brata głównego bohatera. W obsadzie znalazł się także Jerzy Stuhr - jako profesor Henryk Skarżyński.
- Przeprowadziłam wiele rozmów z Małgosią, zamieszkaliśmy u rodziny Płonków na jakiś czas, żeby wejść w ich specyficzny rytm życia, poobserwować z boku codzienność. To był niesamowity i bardzo ważny materiał, żeby zbudować postać - mówi Małgorzata Foremniak w rozmowie z RMF FM. - Małgosia Płonka jest wyjątkowa. Nie tylko pod względem niesamowitej siły, jaką miała i ma w sobie, niezwykłej odpowiedzialności, determinacji - dodaje aktorka.

"Bardzo nam zależało na tej produkcji"

W uroczystym pokazie filmu i premierze w Konkursie Głównym Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni wzięła udział wójt Anita Żegleń.

- Wczoraj był pokaz dla dziennikarzy, dziś odbył się pokaz w wypełnionej sali w Teatrze Muzycznym. Po raz pierwszy na tym festiwalu projekcja zakończyła się owacją na stojąco. Film został niezwykle przychylnie przyjęty. Potem było spotkanie z twórcami. Mnóstwo ludzi bardzo ciepło się wypowiada o tym filmie tym filmie, także osoby z kręgu osób niepełnosprawnych, niedosłyszących. Piorunujące wrażenie zrobiła Dorota Stalińska. Aktorka była widzem widz i po projekcji powiedziała, że ona dziękuje za ten film, zwracając się od Michała Sikorskiego, który gra postać Grzegorza - powiedziała, że gdyby ten film dostał nominacje do Oscara - to Michał dostałby na pewno tę nagrodę, bo jest "objawieniem tego festiwalu". Zagrał niesamowicie. Producent, Marcin Kurek dziękował także nam, bo jako gmina staraliśmy się pomóc twórcom. Dołączyłam do ekipy ekipy realizatorskiej, ponieważ trochę pomogliśmy finansowo. Bardzo się cieszę, bo bardzo nam zależało na tej produkcji. Grzegorz Płonka to nasz mieszkaniec, znamy całą rodzinę - z której jesteśmy dumni - mówi w rozmowie z Podhale24 - Anita Żegleń.

Za scenariusz i reżyserię odpowiada Bartosza Blaschke, dla którego ten film to pełnometrażowy debiut fabularny. Za zdjęcia - Tomasz Augustynek. Nie wiadomo kiedy film trafi do kin.

Po ostatniej konferencji prasowej dziennikarze akredytowani na Festiwalu wezmą udział w głosowaniu wyłaniającym laureata Nagrody Dziennikarzy. Te i inne pozaregulaminowe wyróżnienia zostaną wręczone podczas wieczornej Młodej Gali. 46. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych potrwa do soboty, 25 września.
Życie to nie film

Grzegorz Płonka ma obecnie 30 lat. Skończył Szkołę Muzyczną. Kilka lat temu został laureatem konkursu "Człowiek bez barier". To konkurs dla osób niepełnosprawnych, promujący ich aktywność zawodową i zaangażowanie społeczne.

- Obecnie walczy, by zostać w systemie edukacji. On nie nauczył się sprawnie posługiwać jeżykiem. Dla niego niego jest ogromnie ważne, by zdać maturę, skończyć studia. Ale jest poza systemem edukacji. Ma za dużo lat - nie może wrócić do szkoły. Szukamy pomocy, wsparcia. Liczymy bardzo, że uda się rozwiązać ten problem - dodaje wójt Żegleń.

s/ zdjęcia w galerii - arch. Anity Żegleń
zobacz także
Zobacz pełną wersję podhale24.pl