01.12.2021, 20:47 | czytano: 2534

Jagnięcina wróci na podhalańskie stoły?

Fot. Marcin Szkodziński
W szkołach gastronomicznych w całej Małopolsce organizowane są zajęcia praktyczne z przygotowywania potraw z jagnięciny. - Jagnięcina była przygotowywana często w niewłaściwy sposób. Później goście w restauracjach obawiali się, że smak i zapach będzie bardzo specyficzny - mówi Marcin Filipkiewicz, szef kuchni hotelu Copernicus z Krakowa.
Jedne z takich zajęć zostały zorganizowane we wtorek 30 listopada w Zespole Szkół Hotelarsko-Turystycznych im. Władysława Zamoyskiego w Zakopanem. - Przygotowaliśmy ossobuco jagnięce w chrzanowym piure, będą też jagnięcina ragu podawana z kopytkami i comber jagnięcy podawany z ciecierzycą w formie humusu. Jest to połączenie różnych smaków, które nada potrawom lekkości i pokaże, że polskie produkty są doskonałe - zaznacza Marcin Filipkiewicz.
W trakcie prowadzonych przez szefa kuchni szkoleń okazało się, że młodzi często nie znają lokalnych smaków. Zamiast tego zachwycają się potrawami egzotycznymi, które próbują przygotowywać. - Młodzi ludzie coraz częściej mają opanowane smaki niekoniecznie z ich środowisk. Lubią poznawać inne smaki, które są bardzo atrakcyjne. Przez to czasem nie znają tego, co jest z ich podwórka. Okazuje się, że takim egzotycznym smakiem może być jagnięcina. Chciałbym, żeby wrócili do korzeni i poznali swoją kulturę, żeby produkt, który jest w zasięgu ich ręki stał się czymś naturalnym, co mogą pokazać w nowym spojrzeniu i stylu - mówi Filipkiewicz.

Organizatorzy akcji chcą poprzez przyszłych młodych kucharzy sprawić, żeby w kartach menu podhalańskich restauracji na stałe zagościła jagnięcina, a już teraz aby pojawiła się na stołach w ich rodzinnych domach. Stworzony w ten sposób nowy rynek zbytu ma pomóc hodowcom. - W ostatnich latach pojawił się duży problem ze zbytem jagnięciny. Nie było popytu w kraju i wszystko szło na zachód, głównie do Włoch. Jednak w końcu trzeba uruchomić rynek krajowy - mówi Jan Piczura, wiceprzewodniczący sejmiku województwa małopolskiego i inicjator akcji.

Kolejne zajęcia pod okiem szefa kuchni z Krakowa mają się odbyć w zakopiańskim hotelarzu 15 grudnia. Tym razem przewodnim produktem będzie oscypek.

ms/ zdj. Marcin Szkodziński
Może Cię zainteresować
komentarze
gość03.12.2021, 12:53
Nie kupię i nie jem żadnych owiec , życie krótkie na upale deszczu chłodzie , kulejące nie skończy w moim garnku
pomyśl zanim coś chlapniesz02.12.2021, 20:20
Nie opowidajcie kindybołów. Po prostu sprzedawaliście ją do WŁOCH , tak jakby Polacy nie potrafili jej zjeść u nas, albo jej o jest całkowitym blefem. Opowiadaliście dyrdymały , zę nie umiemy jej przyrządzać , co jet absurdem , a zwłaszcza tu na Podhalu ,gdzie ludzie się tylko jagnięciną i baraniną raczyli .
baran02.12.2021, 19:59
@Dunajcula.Nie pitol głupot.Tasiemca nie znajdziesz w baraninie bo z niego bacowie robią se rzemyki (sznurówki)do kierpców i sznurek do korali dla ciebie.
mądry i skromny01.12.2021, 22:53
Od baby kupować.
Dunajcula01.12.2021, 21:08
Jagnięcina to jagnięcina....Baranina to baranina i to przy baraninie trzeba poświęcić czasu i sposobu przyrządzenia.Nie kupować od chłopa bo 100% ryzyko tasiemca no chyba że sami jesteście przy uboju i sprawdzeniu.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl