25.04.2022, 10:39 | czytano: 1538

Pieniny rajem dla biegaczy. Pierwsi zawodnicy wystartowali już o 2 w nocy (zdjęcia)

W sobotę odbyła się IX edycja Biegów w Szczawnicy. Pogoda i frekwencja dopisały. Biegacze mieli do wyboru 6 tras o różnej długości i stopniu trudności – od 10 do 96 km. Na starcie stanęło 2230 zawodników
Pierwsi zawodnicy wystartowali już o 2 w nocy na niezwykle forsownym dystansie zwanym - „Niepokorny Mnich”, który liczył prawie 95 km z przewyższeniami +4915 m/-4915 m. Limit czasowy na pokonanie tego dystansu to 18 godzin. Kolejni długodystansowcy wystartowali o 6:00 rano na nieco krótszym dystansie - „Dziki Groń”, z przewyższeniem: +3150 m/-3150 m.
O godzinne 7:00 wystartowali uczestnicy biegu „Żwawe Wierchy” na 33 km pokonywali przewyższenia +1550 m/-1550 m.

Z Rynku w Jaworkach o 8:30 ruszył 20 km dystans „Chyża Durbaszka” z limitem jego pokonania 5 godzin i z przewyższeniami +810 m/-940 m.

O godzinie 9:00 nadszedł czas na strat uczestników dystansu „Wielkiej Prehyby” liczącej 43 km, na który określony został czas pokonania do 9 godzin, z przewyższeniami +1925 m/-1925 m.

„Hardy Rolling” to już ostatni z sobotnich dystansów a zrazem najkrótszy bo mierzący zaledwie 10 km, sprinterzy wystartowali o godzinie 17:00 z górnej płyty Parkingu w Pieninach, czas na pokonanie trasy został określony na 3 godziny przy przewyższeniach +470 m/-600 m.

Meta tegorocznych Biegów w Szczawnicy zlokalizowana została na górnej płycie parkingu w Pieninach. Uroczyste podsumowanie wydarzenia miało miejsce na scenie zlokalizowanej przy linii mety. Przy scenie zebrali się nie tylko uczestnicy, w tym laureaci biegów ale także ich rodziny i przyjaciele, którzy podczas biegów dopingowali startującym.
Strefa mety została zamknięta w sobotę o godzinie 20:00. Tym samym na scenie rozpoczęto podsumowanie zeszłorocznych oraz tegorocznych wyników. W ubiegłym roku sytuacja pandemiczna nie pozwoliła na zorganizowanie biegów w formie w jakiej zostały zorganizowane w tym roku, dlatego była to doskonała okazja do nagrodzenia laureatów biegów 2021.

Laureaci mimo wysiłku, którego doświadczyli na trasie, energicznie wkraczali na sceniczne podium po odbiór nagród (wyniki dostępne są na stronie biegiwszczawnicy.pl). Warto podkreślić, iż dystans Wielka Prehyba na 43,5 km to 13. PZLA Mistrzostwa Polski w Biegu Górskim na Długim Dystansie, a laureaci tego biegu otrzymali sowite nagrody finansowe od pierwszego do szóstego miejsca. Po oficjalnej części wręczania nagród triumfatorom, rozpoczęto losowanie nagród dla wszystkich uczestników biegów.
Z roku na rok impreza cieszy się coraz większą popularnością zarówno wśród osób biegających od czasu do czasu jak i wśród czołówki polskich biegaczy. W tym roku w szczawnickich biegach wystartowało 2230 uczestników, którzy przyjechali do pienińskiego kurortu z całej Polski, było również wielu biegaczy z zagranicy.

- Często biorę udział w biegach nie tylko w Polsce, 3 tygodnie temu wróciłam z paryskiego maratonu. W Szczawnicy biegłam po raz pierwszy, ale na pewno nie po raz ostatni. Jestem zachwycona trasami oraz organizacją całej imprezy. Wszystko było profesjonalnie przygotowane i zapięte na ostatni guzik. A jedzenie jakim po biegu uraczyły nas góralki było wyśmienite – zwłaszcza babeczki z chrzanem. Za rok na pewno przyjadę tu znowu, tym razem na dłuższy dystans – powiedziała nam na mecie jedna z biegaczek z Warszawy.

Organizację zawodów wspiera co roku finansowo Miasto i Gmina Szczawnica. Zawodnicy mogli posilić się góralskimi smakołykami przygotowanymi przez Pieniński Oddział Związku Podhalan ze Szczawnicy. Trasę biegów zabezpieczała Ochotnicza Straż Pożarna oraz GOPR.

js/
Może Cię zainteresować
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl