18.10.2022, 14:20 | czytano: 818

78. rocznica Bitwy Ochotnickiej

18 października 1944 roku Niemcy rozpoczęli ogromną operację wojskową mającą na celu zlikwidowanie ruchu partyzanckiego w Gorcach. Kolumny marszowe wroga rozpoczęły przeczesywanie rozległego terenu – od Lubania po Przełęcz Knurowską.
Niemcy posuwali się górskimi drogami i ścieżkami do Ochotnicy – ruszając od Huby, Knurowa, Maniów, Kluszkowiec, Szlembarku, Krościenka po masyw Lubania. Tego samego dnia tj. 18 października 1944 r. koło południa inna kolumna hitlerowców rozpoczęła marsz od Kamienicy – Zasadnego w kierunku Gorca. Paląc za sobą bacówki, zeszła potokiem Młynne do centrum Ochotnicy. W tym dniu, w rejonie samego kościoła w Ochotnicy Dolnej znajdowało się ponad 500 Niemców.
Pierwsze dwa dni wojny były próbą wypędzenia Niemców z Ochotnicy przez ataki z zaskoczenia połączonych oddziałów ,,Gryfa”, ,,Lamparta”, płk. ,,Griszy” oraz ,,Borowego”. W trzeci dzień bitwy (20 października) walki odbywały się w górach. Partyzanci wycofując się w stronę Gorca, ostrzeliwali wroga z ukrycia. W wyniku walki na Przysłopie nad Skałką zginął plut. Władysław Pisarski ,,Piwonia”, rannych zostało dwóch partyzantów, kilku, wraz z sanitariuszką ,,Jedynaczką” dostało się do niewoli.

22 i 23 października był finałem bitwy. Niemcy (w liczbie 2000 ludzi) po trzecim szturmie zdołali opanować obóz partyzantów sowieckich, gdzie spalili wzorową bacówkę. Oddział partyzantów nie poniósł większych strat w porównaniu do wroga, którzy (według relacji miejscowej ludności) wywozili autami rannych i zabitych. Niemcom nie udało się zniszczyć oddziałów polskich i sowieckich. Partyzanci unikali kontaktu z wrogiem, atakowali szybko i z zaskoczenia, a przez to zadawali dotkliwych strat.

Podczas Bitwy Ochotnickiej zginęło 4 mieszkańców Ochotnicy, spalono 57 szop i kolib oraz 20 gospodarstw. Zabrano około 100 osób do pracy przy okopach.

Bitwa Ochotnicka to typowy przykład walki partyzanckiej prowadzonej w sposób dynamiczny, małymi patrolami, z wyraźnym unikaniem bezpośredniego konfrontowania się z nieprzyjacielem, z jednoczesnym zadawnieniem mu dotkliwych strat. Była to nierówna walka z dwutysięczną armią niemiecką.

Źródło: UG Ochotnica Dolna, oprac. r/
Może Cię zainteresować
komentarze
kolejna ofiara20.10.2022, 18:59
@ Partyzant
No, no, zwłaszcza takich dwóch, co to z podsrywania "Ognia" uczynili sens swego jestestwa.
Partyzant20.10.2022, 08:44
Nie zapominajmy też o Ogniu, który również był dobrym gagatkiem, co doskonale już wiemy z wielu opracowań wiarygodnych historyków i badaczy.
kolejna ofiara19.10.2022, 07:13
To wtedy gieroje "Lamparta" maltretowali, gwałcili, i na koniec zastrzelili, niewinną dziewczynę, rzekomą agentkę Niemców. Jej szczątki leża po dzień dzisiejszy (pewnie w płytkiej mogile) pod rosnącymi ostrężynami na "Skałkach" w Ochotnicy.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl