04.11.2022, 18:54 | czytano: 674

120 rocznica urodzin Karoliny Bełtowskiej, łączniczki Armii Krajowej, więźniarki niemieckich obozów koncentracyjnych

zdj. Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau
Poznajcie Karolinę Bełtowską. Urodziła się 4 listopada 1902 roku w Wampierzowie. Była urzędniczką. Żona porucznika Mieczysława Zbigniewa Bełtowskiego ps. " Antonii Wilga", "Ryś " - urodzonego w Nowym Targu, komendanta Obwodu Nowy Targ.
Łączniczka Armii Krajowej ps. " Lola " . Po zdekonspirowaniu ucieka z Nowego Targu i ukrywa się z córkami w okolicach Jasła. Końcem 1942 roku w listopadzie, zostaje aresztowana przez Gestapo.

Po brutalnym śledztwie trafia do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, transportem z 28 stycznia 1943 roku. Transport więźniarek z więzień w Tarnowie i Krakowie liczył 515 osób. W transporcie tym znalazły się również kobiety z Nowego Targu, Ochotnicy Górnej, Czarnego Dunajca, Zakopanego, Klikuszowej, Chabówki, Zubsuchego, Rabki, Mszany Górnej i Rogoźnika. W znacznej części niestety nie zdołano ustalić nazwisk kobiet z omawianego transportu. Karolina Bełtowska stała się od tamtej chwili numerem obozowym 32121.
Ewakuowana do KL Ravensbrück. Przeżyła piekło niemieckich obozów koncentracyjnych.

Jak wspominała kilka lat temu Pani Agnieszka Topolnicka, siostrzenica Mieczysława Bełtowskiego: "Wielkie było moje zaskoczenie, gdy zobaczyłam wzmiankę o Karolinie Bełtowskiej - Cioci Loli. Dobrze pamiętam Ciocię Lolę, która każdego roku przyjeżdżała do Nowego Targu na kilka dni. Posturę miała bardzo kruchą, była szczupła i niewysoka, zapamiętałam Ją jako osobę pogodną. Do dziś mam w pamięci numer wytatuowany na jej przedramieniu. Już jako dziecko wiedziałam, że nie należy nachalnie dopytać się - co to jest. W moim rodzinnym domu temat wojny i obozów był tematem tabu ze względu na stratę kilku najbliższych i cierpienia innych członków rodziny. Ciocia Lola była harcmistrzem ZHP i po wojnie nadal działała w Hufcu ZHP w Gnieźnie. Zmarła 43 lata temu i jest pochowana w Poznaniu, gdzie mieszka Jej starsza córka Maria. Karolina Bełtowska, wdowa po Mieczysławie wychowała i wykształciła dwie wspaniałe córki - Marię (prof. dr hab. chemii) i młodszą Halinę (dr chemii), która zmarła w lutym bieżącego roku w Olsztynie. Obie kuzynki często spędzały część wakacji i ferii zimowych w Nowym Targu. Do tej pory łączy nas serdeczna więź."

opr. Sebastian Śmietana
Może Cię zainteresować
zobacz także
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl