20.11.2022, 17:13 | czytano: 683

3 godziny snu, 3 godziny nagrań, luksusowy apartament i… mamy kolejną premierę od Ashwagandhy

zdj. mat. prasowy
Ashwagandha przyzwyczaiła nas do częstych premier i jak widać - nie ma zamiaru zwalniać.
Po paru tygodniach przerwy od ostatniego kawałka, otrzymujemy od nich coś zupełnie nowego. Tym razem padło na techniczno-klimatyczny kawałek, który oprócz tego, że jest świetnie poskładany, pokazuje, że chłopaki, jak i zresztą cały kolektyw, całkiem nieźle wypada w nieco innym - klasycznym anturażu.
Mimo dość niespodziewanych i spontanicznych okoliczności powstawania numeru, całość utrzymuje nas w przekonaniu, że ekipa Ashwagandhy nie obniża lotu jeśli chodzi o poziom zajawy. 


Ashwagandha na temat utworu: “Czasem trzeba odpocząć. Ta złota zasada powinna przyświecać wszystkim, którzy w tygodniu nie mogą znaleźć chwili wytchnienia. My również znamy ten stan, bo w końcu już od jakiegoś czasu, co 2 tygodnie dostajecie od nas nowy kawałek. Tak się składa, że dniem, w którym upubliczniamy nasze tracki, jest niedziela. Stąd pomysł na niedzielny numer, którego zadaniem jest zmotywowanie was do wbicia się na jeszcze większy poziom czilu.”




mat. prasowy, s/
Może Cię zainteresować
zobacz także
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl