Piłkarze z Piwnicznej straszyli górali, ale… przed meczem i tylko w tabeli. Mieli taką samo ilość punktów, stąd też ogromna mobilizacja w zespole ze stolicy Podhala.
Szybko się okazało, że diabeł nie taki straszny jak go malują. Podopieczni Marka Żołędzia rozbili w puch gospodarzy. Wyrok i tak jest łagodny, do tego jaki powinni otrzymać miejscowi. Po prostu byli bladym tłem dla poczynań przyjezdnych, którzy momentami zabawiali się z nimi jak kocur z biedną przestraszoną myszką. Jeśli można do czegoś się doczepić, to do skuteczności Podhala. Stąd tak niski wymiar kary. Ogniwo Piwniczna Zdrój – NKP Podhale Nowy Targ (0:3)
0:1 K. Dudek (Świerzbiński) 19
0:2 Anioł (Świerzbiński) 31
0:3 Ślusarek (Janasik) 37
0:4 Świętek (K. Dudek) 65
Sędziowała Agnieszka Olesiak z Limanowej.
Żółte kartki: Oleksy – Gąsiorek.
Ogniwo: Matiaszek – Malik, Tomasiak, Cetnarowski, Mikołajczyk, Radzik, Wójcik, M. Dropek (55 Gorczowski), S. Dropek (67 A. Sztuczka), Oleksy, P. Sztuczka.
NKP Podhale: Nykaza – Bobek (50 Augustyn), Gąsiorek, D. Żółtek, Anioł, W. Żółtek, K. Dudek (67 Antolak), Krzystyniak, Janasik (70 Sulka), Świerzbiński, Ślusarek (50 Świętek).
Tekst Stefan Leśniowski


