Przegrana Huraganu w derbowym z Jarmutą postawiła drużynę z Waksmundu w bardzo trudnej sytuacji. W meczu dwu czołowych drużyn V ligi Orkan rozgromił na swoim boisku Olimpię, a snajperski popis w tym meczu dał Pluta.
Orkan Raba Wyżna - Olimpia Pisarzowa 7:3 (4:2)1:0 Pluta 1,
2:0 samobójcza Tumidaj 6,
2:1 samobójcza Lenart 10,
3:1 Filipek 15,
4:1 Pluta 36,
4:2 Nawaleniec 37,
5:2 Pluta 61.
5:3 Kociołek 82,
6:3 Filipek 88,
7:3 Pluta 90.
Huragan Waksmund - Jarmuta Szczawnica 2:3 (1:0)
1:0 Wróbel 25,
1:1 M. Pietrzak 71,
1:2 J. Pietrzak 76,
1:3 Mastalski 78,
2:3 Wróbel 85.
- Byliśmy świadomi jak istotne to było dla nas spotkanie. Trudno tak na gorąco je ocenić. Długo mecz dobrze nam się układał. Niestety nietrafiony karny i kardynalne błędy w defensywie dwóch środkowych obrońców, spowodowały że spotkanie wymknęło się nam spod kontroli - przyznał mocno podłamany trener Huraganu, Marcin Zubek.
- Po pierwszej połowie, na druga wybiegliśmy z mocnym nastawieniem by odwrócić jego przebieg. Założenie było takie być grać wysokim pressingiem. Tymczasem nadzialiśmy się szybko na kontrę, którego konsekwencją był rzut karny. Dopisało nam szczęście. Gospodarze można rzecz dali nam jeszcze jedno życie, z czego skorzystaliśmy - przyznał opiekun Jarmuty, Grzegorz Niezgoda.
Zdjęcie Wojtek (Rzusto)




