Tego typu imprezy, które nie tylko bawią dzieci, ale także jednoczą rodziców. I tak było podczas dzisiejszego Majowego Pikniku zorganizowanego przy nowotarskiej "jedynce".
Były występy, pokazy, coś do zjedzenia, ale przede wszystkim duch wspólnych działań i chęć zrobienia czegoś dobrego. Efektem będzie doposażenie w sprzęty nowotarskiej podstawówki.A jeszcze kilka lat temu wydawało się, że czas szkoły jest policzony. Wraz z likwidacją gimnazjów z sieci placówek miała zniknąć także "jedynka". Jednakże to zdecydowana postawa nowotarżan spowodowała, że potrzeby społeczności wzięły górę nad rachunkowymi tabelami miejskich urzędników. Szkoła przetrwała trudny czas i rozwija się. A dowodem na to jak bardzo jednoczy - był niedzielny festyn, który organizowali głównie rodzice uczniów i przyjaciele szkoły.W rolę konferansjera z powodzeniem wcielił się Jan Sięka, przewodniczący rady miasta. A na scenie pojawiali się między innymi uczniowie szkoły, Mali Hyrni, uczniowie mundurowego liceum z pokazami karate, wokaliści grupy Septyma oraz licealiści z Goszczyńskiego. Muzykę filmową zaprezentował Maciej Rajski z klasy IVa, z naukowymi eksperymentami pojawiła się Pani Proton, a całość zwieńczył występ Moreny i Pientakolo. Były też tańce Cubana, pokazy rowerowego trialu, a swoje pojazdy i sprzęt prezentowali dzieciakom policjanci, strażacy jak i goprowcy.
Jak na majowy piknik przystało nie mogło zabraknąć dobrej kuchni i smakołyków - domowe wypieki można było kupić na kilku stoiskach.
Cały dochód z imprezy przeznaczony będzie na doposażenie szkoły.
fi/
zdj. w galerii - Maciej Gębacz

































