Rodzice uczniów ze Szlembarku i Knurowa wystąpili do władz gminy Nowy Targ z petycjami w sprawie planów likwidacji lub ograniczenia działalności ich szkół. Obawiają się pogorszenia warunków nauki, konieczności dojazdów dzieci do innych miejscowości i utraty ważnych dla lokalnych społeczności ośrodków życia kulturalnego. Wójt deklaruje chęć rozmów, ale nie ukrywa, że planowana budowa dużej szkoły w Harklowej może oznaczać zmiany.
Na ostatniej sesji Rady Gminy Nowy Targ odczytano petycję Rady Rodziców Szkoły Podstawowej w Szlembarku. Rodzice sprzeciwiają się planom zamknięcia lub ograniczenia działalności placówki i apelują do radnych o pozostawienie szkoły w dotychczasowym kształcie. Jak podkreślają, szkoła w Szlembarku to nie tylko miejsce nauki, ale centrum integracji społecznej, które kształtuje młodych ludzi i przekazuje wartości.Rodzice zwracają uwagę, że jest to jedna z najstarszych szkół w gminie, ale utrzymywana w dobrym stanie, na bieżąco remontowana i dobrze wyposażona. Placówka dysponuje m.in. placem zabaw, salą gimnastyczną i boiskiem. Podkreślają również, że dzieci uczące się w małej szkole osiągają bardzo dobre wyniki w nauce i w niczym nie ustępują uczniom większych placówek.- To bijące serce naszej wsi - napisali rodzice w petycji. Obawiają się, że w przypadku zamknięcia szkoły ich dzieci będą zmuszone do dojeżdżania do innych miejscowości, co może pogorszyć warunki nauki i wpłynąć negatywnie na życie rodzinne. Pod petycją podpisało się ponad 200 osób.
Rodzice wskazują również, że do tej pory decyzje w sprawie szkoły podejmowane były bez ich wiedzy. - Zostaliśmy pominięci i zlekceważeni przez władze gminy. Wójt kieruje się tylko względami finansowymi - napisali w petycji, deklarując jednocześnie gotowość do dialogu.
Knurów też protestuje
Podobny protest złożyli w czerwcu rodzice, nauczyciele i mieszkańcy Knurowa, domagając się utrzymania Szkoły Podstawowej im. Świętej Kingi w dotychczasowym miejscu. Petycję w tej sprawie skierowano do Przewodniczącego Rady Gminy Nowy Targ, Stanisława Buły.
Rodzice z Knurowa zdecydowanie sprzeciwiają się zamknięciu lub przeniesieniu placówki do innej miejscowości. Wskazują, że szkoła im. Świętej Kingi to nie tylko miejsce nauki dla ponad 50 dzieci, ale również istotny ośrodek życia społecznego, miejsce wydarzeń kulturalnych, integracyjnych i patriotycznych, które budują więzi międzypokoleniowe oraz lokalną tożsamość.
Podnoszą również kwestie związane z bezpieczeństwem dzieci i komfortem nauki. Szkoła w Knurowie znajduje się w centrum miejscowości, w bezpośrednim zasięgu domów uczniów, co daje im poczucie bezpieczeństwa i łatwy dostęp do edukacji. Rodzice podkreślają, że przeniesienie uczniów do innej miejscowości oznaczałoby codzienne dojazdy, które szczególnie dla najmłodszych dzieci w klasach 0-3 mogą być uciążliwe i wpływać negatywnie na ich koncentrację, zmęczenie oraz motywację do nauki.
Rodzice zaznaczają także, że w szkołę im. Świętej Kingi przez lata inwestowano czas, środki finansowe i zaangażowanie lokalnej społeczności. Obawiają się, że zamknięcie placówki przyczyni się do pogłębienia kryzysu demograficznego, odpływu młodych rodzin i postępującego wyludniania miejscowości.
- Szkoła im. Świętej Kingi to symbol ciągłości, tradycji i tożsamości mieszkańców Knurowa - napisali w petycji. - Nie zgadzamy się, by dorobek wielu lat został zmarnowany, a społeczność lokalna zlekceważona.
Szkoła zbiorcza dla uczniów z Harklowej i nie tylko
Sprawa protestów ma związek z planowaną budową nowej, zbiorczej szkoły w Harklowej, w miejscu obecnej starej szkoły. Choć przetarg na budowę ogłoszono wiosną, dotąd nie został rozstrzygnięty. Rodzice ze Szlembarku podkreślają, że nie zostali poinformowani, iż inwestycja w Harklowej może wiązać się z zamknięciem lub ograniczeniem ich szkoły.
Do głosów protestu odniósł się na sesji wójt Wiesław Parzygnat. - Uzgodniliśmy, że spotkamy się z radą rodziców i takie spotkanie odbyliśmy w Szlembarku. Ustaliliśmy, że kolejne spotkanie z radą rodziców i wszystkimi zainteresowanymi odbędzie się we wrześniu. Jesteśmy gotowi rozmawiać w każdej kwestii dotyczącej szkolnictwa - zadeklarował wójt.
Jednocześnie zaznaczył, że budowa nowej szkoły w Harklowej musi mieć szerszy wymiar. - Budujemy szkołę na 220 dzieci i państwo mieliście świadomość, że jeżeli budujemy taki obiekt, to nie może być on tylko dla jednej szkoły. Będziemy rozmawiać, w jakim kierunku pójdą te zmiany - powiedział Parzygnat.
Na razie nie zapadły ostateczne decyzje co do losów szkół w Szlembarku i Knurowie. We wrześniu mają odbyć się kolejne rozmowy między władzami gminy a społecznościami lokalnymi.
r/



