Burmistrz Czarnego Dunajca obwieszcza sukces - na prośbę rodziców udało się zapewnić uczniom miejscowych podstawówek dodatkową lekcję pod nową nazwą: katecheza.
Decyzja ministerstwa edukacji wywołała burzę i konsternacje w wielu podhalańskich gminach. W Czarnym Dunajcu burmistrz Marcin Ratułowski od miesięcy przekonywał, że szuka rozwiązania, by tę lekcje przywrócić. I znalazł.Artykuł 108
- Były problemy z rozporządzeniem pani ministry, ale ostatecznie znaleźliśmy rozwiązanie, to artykuł 109 prawa oświatowego. Z własnych pieniędzy samorządowych, które mamy zabezpieczone w budżecie, (nie tak jak inne samorządy, które dopiero będą szukać oszczędności), od 1 września sfinansujemy drugą lekcję pod nazwą katecheza - podkreśla.
To zajęcia są nieobowiązkowe więc musza odbywać się na początku lub na końcu lekcji.
Dla pewności, kilka dni temu było spotkanie w nowotarskiej delegaturze kuratorium oświaty, by upewnić się, że te działania są legalne.
- Nie musimy się martwić czy ta lekcja będzie czy nie. Samorząd Czarnego Dunajca wyznacza kierunek jak to zrobić, by nie narazić się na naruszenie dyscypliny finansów publicznych.
To tylko 700 tys. zł
W budżecie gminy zarezerwowane jest 700 tys. zł na rok szkolny, który nie pokrywa się z rokiem budżetowym. W tym roku będą więc potrzebne zdecydowanie mniejsze środki, a w przyszłym do maja trzeba będzie zarezerwować odpowiednią kwotę.
- Ale przecież w Czarnym Dunajcu z budżetu gminy dopłacamy do oświaty powyżej 10 mln zł, tak że ta religia, która tak wszystkich kole w oczy jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Główna dopłata idzie do pensji nauczycieli i nie widać tu perspektywy, żeby nie dokładać do systemu z własnego budżetu - przekonuje burmistrz.
Jak dodaje, religia jest jedynym przedmiotem, który uczy o wartościach, a obecnie wychowanie dzieci jest w dużym stopniu przerzucone na szkołę.
Zwraca się jednak do innych samorządów, by nie próbowali finansować dodatkowej lekcji religii z godzin dyrektorskich, gdyż one są opłacane z budżetu państwa.
Edukacja zdrowotna? Nie ma chętnych...
A co, jeśli chodzi o wprowadzanie nowego przedmiotu w szkołach gminy jakim ma być edukacja zdrowotna?
- To przedmiot, który jest quasi nieobowiązkowy, bo z niego trzeba się dopiero wypisać. Mamy szkoły, gdzie sto procent rodziców zapisało dzieci na lekcje religii i jednocześnie wypisało z edukacji zdrowotnej. Ale w każdej szkole będzie taka lekcja. Rodzice mają zdecydować do 25 września. Są szkoły, gdzie nie ma takiej godziny w arkuszach, ale to się może zmienić i trzeba będzie zorganizować lekcje nawet dla kilku uczniów. Jeśli nie będzie ich wielu to będzie łączona. Podobnie zresztą może być łączona dodatkowa lekcja katechezy w tych samych grupach wiekowych - zapowiada burmistrz Czarnego Dunajca.
Józef Figura


