22.04.2026, 09:08 | czytano: 650

120 lat szkoły w Krościenku nad Dunajcem. Zaproszenie dla absolwentów na jubileusz

Zespół Szkół Zawodowych i Placówek w Krościenku nad Dunajcem zaprasza absolwentów na obchody 120-lecia istnienia szkoły. Uroczystości zaplanowano na 23 kwietnia.
Historia szkoły sięga początku XX wieku. Jej powstanie związane było z budową murowanego budynku szkolnego w latach 1904-1906, zrealizowaną dzięki zaangażowaniu lokalnej społeczności.
Placówka funkcjonowała w okresie obu wojen światowych, a w kolejnych latach rozwijała działalność edukacyjną, dostosowując ofertę do zmieniających się potrzeb młodzieży i rynku pracy. Informacje dotyczące historii szkoły dostępne są na stronie internetowej placówki.

Uroczystości jubileuszowe rozpoczną się o godz. 9.00 Mszą Świętą w kościele pw. Chrystusa Dobrego Pasterza w Krościenku nad Dunajcem. Następnie, około godz. 10.00, zaplanowano Galę Jubileuszową w budynku Remizy OSP.

W dalszej części wydarzenia przewidziano odsłonięcie tablicy pamiątkowej w budynku szkoły, a także zwiedzanie placówki i przygotowanej wystawy.

Dyrekcja, Rada Pedagogiczna oraz Szkolna Rada Rodziców zapraszają do udziału wszystkich absolwentów szkoły.

oprac. r/
Może Cię zainteresować
komentarze
Franciszek Józef04.05.2026, 16:08
Oj brak znajomości historii i takie głupoty wypisujesz. Po pierwsze zajazd i karczma były w dawnej Rozmusówce, a nie w miejscu pierwotnego budynku szkoły. Po drugie w Galicji była autonomia i w urzędach, szkołach używało się języka polskiego.
Franciszek Józef04.05.2026, 05:07
Do widziane z boku.
Głupoty piszesz i tyle. Karczma była i zajazd nie w budynku szkoły tylko gdzie dawna Rozmusówka. Po drugie doucz się historii. W Galicji językiem urzędowym i szkołach w ramach autonomii był język polski.
widziane z boku22.04.2026, 15:28
Funkcjonowała w okresie obu wojen światowych - hej, wielcy patrioci AD 2026, fajnie to było czy niefajnie, czy wasz czuły na te sprawy węch nie wywęszył tu aby jakiejś kolaboracji z okupantem?
Szkoła wyewoluowała z zajazdu dla podróżujących, a budynek ten był zaopatrzony w stajnie z końmi, i w ten sposób podróżujący w sprawach służbowych do Sącza 19-wieczny VIP zostawiał zmęczone drogą czorsztyńskie konie a brał świeże by je zostawić z kolei w Łącku, by łąckimi końmi dojechać do urzędu w Sączu, a w drodze powrotnej wszystkie konie wracały do stajni z której były wzięte na podróż. Tylko czy obecni włodarze szkołą wiedzą skąd się wziął hotelarski i gastronomiczny jej profil? Druga sprawa: czy wszyscy uświadamiają sobie że uroczystości formalne przy otwieraniu tej szkoły musiały się odbywać w języku urzędowym cesarstwa, czyli po niemiecku, a więc ta tablica pamiątkowa powinna tak na dobrą sprawę zostać napisana w języku Franciszka Józefa?
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl