W I LO im. S. Goszczyńskiego w Nowym Targu, od kilku lat realizowany jest projekt : ‘Wykłady mini o sprawach maksi”, który daje uczniom możliwość pogłębiania wiedzy poprzez spotkania ze specjalistami z różnych dziedzin nauki.
Przed kilkoma dniami odbył się kolejny wykład z tego cyklu. Był to wykład naukowy na temat nowotworów i komórek macierzystych prowadzony przez panią dr Halinę Waś. Pani Doktor jest pracownikiem naukowym Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, gdzie prowadzi prace badawcze m. in. nad wpływem indukowanego procesu starzenia się komórek na progresję nowotworu. Warto wspomnieć , że pani dr Halina Waś jest absolwentką I LO im. S. Goszczyńskiego i studiowała na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie zdobyła tytuł doktora. Obecnie na swoim koncie posiada kilka publikacji naukowych z zakresu onkologii. Po krótkim przedstawieniu wspomnień związanych z nauką w szkole, pani dr Halina Waś wyjaśniła czym są nowotwory i z czego wynikają trudności w ich leczeniu, mimo dynamicznego rozwoju współczesnej medycyny. Następnie został poruszony temat heterogenności komórek nowotworowych oraz procesów starczych w odniesieniu do tych struktur. Nie zabrakło również analizy szeregu eksperymentów, które mimo skomplikowanego przebiegu zostały wyjaśnione w bardzo przystępny sposób. Ostatnim elementem wykładu było przybliżenie tajników profesjonalnego laboratorium i metodyki badawczej zgodnie, z którą postępują naukowcy w swojej pracy.
Po wykładzie uczniowie mogli zadać pytania i zaspokoić swój głód wiedzy na temat nowotworów i pracy badawczej pani dr Haliny Waś.
źródło: szkoła


Co do meritum to zauważ, że nic w tym tu tekście rzeczowego nie padło, same ogólniki, a przecież doskonale wszystkim jest wiadomo że w laboratorium m. in. Wojskowego Instytutu Medycznego bardzo dużo pod względem naukowym się dzieje. Jest tu mowa o procesie indukowania procesu starzenia się, ale ani słowa o telomerach. Jest mowa o nowotworach, ale ani słowa o układzie immunologicznym i antyoksydantach. W imię zasady: my doktorzy UJ, najpierw chodziliśmy do Goszcza, a teraz pracujemy w wielkim laboratorium w Warszawie i robimy tam takie rzeczy że mózgi by wam popękały, takie to jest trudne i zawiłe, trzeba najpierw skończyć Goszcza i UJ, inaczej nic z tego. Otóż chciałem cały świat Goszcza i świat UJ poinformować, że nazwisko Alfreda Nobla nie ma nic wspólnego ani z angielskim (a wcześniej łacińskim) słowem 'noble', ani z jakimikolwiek szwedzkimi elitami tamtych czasów! To był zwyczajny wieśniak z wioski Nybble na południu Szwecji, którą to nazwę sobie przekręcił w nazwisku, ale zawsze przyznawał się i podkreślał swoje plebejskie pochodzenie. Cóż, w bardziej rozwiniętych krajach świata od stuleci inaczej niż w Polsce podchodzi się do rozwoju nauki i przez to te kraje mają osiągnięcia naukowe, gospodarcze, technologiczne, kulturowe. My mamy Goszcza i wyścig szczurów, zamiast pracy zespołowej, do której jako Polacy nie jesteśmy zdolni, bo jesteśmy zbyt zacofanym społeczeństwem, ot co.