27.11.2023, 20:59 | czytano: 606

Uroczysty Dzień Patrona Szkoły Podstawowej w Podczerwonem (zdjęcia)

zdj. Piotr Duraj
Od ponad 4 lat patronem Szkoły Podstawowej w Podczerwonem jest Brat Witalis, czyli pochodzący z tej miejscowości Wojciech Leja (1870 – 1901), pierwszy pomocnik św. Brata Alberta i budowniczy pustelni Braci Albertynów na Kalatówkach w Zakopanem.
Był to skromny chłopak, który w wieku 18 lat postanowił wyruszyć do odległego Krakowa, by u boku Alberta Chmielowskiego pomagać ubogim.
Teraz po 122 latach od śmierci Brata Witalisa, jego pracę na rzecz bliźniego kontynuuje społeczność szkolna. Tradycją stało się, że w listopadzie w Szkole Podstawowej im. Brata Witalisa – Wojciecha Lei obchodzony jest Dzień Patrona.

Uroczystość rozpoczęła się w kościele pw. Matki Bożej Bolesnej, gdzie odprawiona została msza święta. Przewodniczył jej ksiądz proboszcz Marek Łabuzek i wygłosił okolicznościową homilię. Następnie wszyscy udali się do szkoły, gdzie odbyła się dalsza część uroczystości. Wzięli w niej udział uczniowie, nauczyciele oraz rodzice, babcie i dziadkowie. Wielu z nich ukończyło też przed laty tę szkołę.

Wśród gości oprócz wspomnianego księdza proboszcza, obecni byli także burmistrz Miasta i Gminy Czarny Dunajec Marcin Ratułowski, przewodniczący Rady Miasta i Gminy Czarny Dunajec Tadeusz Czepiel i sołtys Koniówki Jan Sroka.

Wszystkich powitała dyrektor szkoły Monika Czapla. - Minął rok od naszego ostatniego spotkania. Wiele już zostało powiedziane o naszym patronie. Wiemy, że podejmował się pracy i opieki nad bezdomnymi nędzarzami. Skoro pochylał się nad nimi, musiał darzyć ich również szacunkiem i godnością. Do tych wartości nawiązuje przedstawienie naszych uczniów, dlatego dzisiaj pragnę zaprosić Was do wspólnej refleksji na temat tych dwóch wartości. Niech będą one naszymi przewodnikami, podobnie jak gwiazdy na nocnym niebie, które wskazują nam drogę. Gdy szacunek i godność są obecne w codziennym życiu, to każdy dzień staje się niepowtarzalnym, kolorowym obrazem, a życie nabiera nowego, głębszego sensu. Szacunek to też jedna z najważniejszych wartości, jakie możemy okazywać sobie nawzajem. To nie tylko wyraz uznania dla drugiej osoby, ale również fundament, na którym buduje się trwałe i zdrowe relacje społeczne. Szacunek nie powinien być jedynie płytkim gestem, lecz głębokim przekonaniem o wartości każdego człowieka. Szanując innych, pokazujemy, że doceniamy różnice, które nas wzbogacają, a jednocześnie łączą nas jako społeczność. Każdy człowiek pragnie, aby inni traktowali go z szacunkiem. Wszyscy bezbłędnie wyczuwamy, czy ktoś potraktował nas z szacunkiem, czy nie. Mówią nam o tym uczucia. W obecności ludzi, którzy okazują nam szacunek, czujemy się dobrze, zaczynamy wierzyć we własne siły i umiejętności, czujemy się swobodnie w wyrażaniu swych potrzeb i poglądów. Natomiast brak szacunku rodzi lekceważenie, ironię, krytykę. Poniżanie wywołuje w nas gniew, smutek, złość. Bywa, że nawet po latach pamiętamy urazę, którą pozostawił w nas kontakt z jakąś osobą. Szacunek jest fundamentem wszystkich innych wartości moralnych. Jeśli mamy szacunek do siebie i do innych ludzi, respektujemy pozostałe wartości moralne – nie kłamiemy, nie kradniemy, nie krzywdzimy innych, nie zaniedbujemy swych powinności ani talentów, staramy się postępować mądrze i sprawiedliwie, dbamy o przyrodę i piękno, aby służyły nam i innym. I przeciwnie - łamanie wartości moralnych, takich jak uczciwość, odpowiedzialność, sprawiedliwość, samodyscyplina świadczy o braku szacunku do siebie i innych. Również godność powinna być podstawą naszych działań i decyzji. Każdy człowiek zasługuje na godne traktowanie, bez względu na pochodzenie, status społeczny czy jakiekolwiek inne zróżnicowania. Wzajemne szanowanie godności drugiego człowieka to nie tylko obowiązek etyczny, ale również warunek konieczny do zbudowania sprawiedliwego społeczeństwa, w którym każdy może rozwijać się w pełni. Abyśmy mogli rozwijać te wartości w naszym społeczeństwie, musimy zacząć od siebie. Musimy być świadomi swoich własnych postaw i działań, zawsze dbając o to, aby nasze słowa i czyny nie naruszały szacunku i godności innych ludzi. Warto również aktywnie angażować się w działania społeczne, które promują te wartości, oraz wspierać inicjatywy, które zmierzają do budowy bardziej szanującego i godnego społeczeństwa. Pamiętajmy również, że życie człowieka o tyle ma sens, o ile jest ukierunkowane na innych. Tej dewizie był wierny również nasz patron - Brat Witalis - mówiła dyrektor Czapla.

- Postawa Brata Witalisa jest dla nas wzorem, dlatego nie zapominamy o tym i staramy się podawać pomocną dłoń potrzebującym, uczestnicząc w różnego rodzaju akcjach charytatywnych. Wspieramy fundację Adama Worwy, Siostry Albertynki, Fundację Ronalda McDonalda. Szczególnie bliska stała się dla nas idea wolontariatu, gdyż czujemy się zobowiązani do kontynuowania dzieła Wojciecha Lei, który w wieku zaledwie 18 lat wyruszył do Krakowa w poszukiwaniu zajęcia. Jakże musiał być szlachetny, że skierował swe kroki do ogrzewalni Brata Alberta, gdzie nie tyle znalazł wsparcie dla siebie, ale sam zaoferował pomoc – dodała.

W ciekawy sposób historię swojego patrona zaprezentowali najmłodsi uczniowie podczas spektaklu pt. "Jak Wojtuś został Bratem Witalisem"
Dzień Patrona odbył się dzięki nauczycielom i pracownikom szkoły, rodzicom, którzy zaangażowali się w przygotowania dzisiejszej uroczystości. Podczas uroczystości ogłoszono wyniki konkursów dla klas I-IV i V-VIII.

Konkurs plastyczny dla klas I-IV „Pokochaj bliźniego, małego, wielkiego, młodego, starego jak samego siebie”:
I miejsce: Natalka Liszka kl. 1
II miejsce: Julia Sęk kl. 2 i Kasia Watycha kl. 3
III miejsce: Lilianka Bocoń kl. 2 i Filip Łowisz kl. 4

Konkurs multimedialny dla klas V-VIII „Szacunek i godność do innych i samego siebie - Jak powinnam/powinienem pokazywać i traktować siebie i innych w cyfrowej przestrzeni”:
I miejsce: Andrzej Turski kl. 7
II miejsce: Anita Leja kl. 8
III miejsce: Natalia Strama kl. 5 i Aleksandra Duraj kl. 5

Na zakończenie wszyscy obecni zapoznali się z okolicznościową wystawą i biesiadowali przy słodkim poczęstunku.

mat. nadesłany, zdj. Piotr Duraj
Może Cię zainteresować
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl