04.03.2025, 10:20 | czytano: 3305

Nowotarscy radni wciąż debatują nad upoważnieniem dla burmistrza. Chodzi o 51 mln zł

Nowotarscy radni długo dyskutowali nad Wieloletnia Prognozą Finansową. Zdj.: Szymon Pyzowski/archiwum
NOWY TARG. Dyskusja trwa od jesieni, a temat wrócił na sesję po raz trzeci. Poprzednio radni zmniejszyli upoważnienie z postulowanych przez skarbnik Ewę Bobek 51,5 mln zł do zaledwie 5 mln zł. W poniedziałek mieli to zmienić. Ale nie pomogły wyjaśnienia, że to tylko techniczny zabieg.
Podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia komisji budżetowej przewodniczący rady Jan Sieka domagał się szczegółowego wyszczególnienia wszystkich wydatków w arkuszu kalkulacyjnym. Dostali je wszyscy radni, jednak nie ukróciło to wątpliwości.

Watycha: Przyprowadzę wam eksperta


- To jest sprawa czysto techniczna, by burmistrz mógł zaciągnąć zobowiązania, ale tylko niezbędne do prawidłowości wykonywania zadań własnych urzędu. To też jest niezbędne dla kierowników jednostek, by mogli realizować normalne, statutowe działania, np. za usługi telekomunikacyjne. To jest niezbędne, by nie destabilizować pracy urzędu - podkreśla skarbnik Ewa Bobek.

Jednak choć Jan Sieka podziękował skarbniczce za wykonaną pracę i przygotowanie danych, to nie pozbawiło go to obaw co do "efektywności wydawania pieniędzy w Nowym Targu".

- Tu nie chodzi o to, że będę mógł sobie jakieś tam umowy zawrzeć do końca roku - tłumaczy burmistrz Grzegorz Watycha. - Ta konstrukcja wynika ze specyfiki finansów publicznych, która różni się od finansów firm. Może to wygląda groźnie, ale to suma wszystkich zobowiązań zaciąganych, które mają odzwierciedlenie w uchwalonym przez radę budżecie i Wieloletniej Prognozie Finansowej. Same media kosztują nas rocznie 8,7 mln zł. A w czerwcu trzeba będzie podpisywać umowy na następny rok. Jeśli skarbnik państwa nie przekonuje, to może sprowadzimy eksperta od finansów publicznych na kolejną komisję - zastanawia się burmistrz.

Sięka: przypadków ukrywania dowodów, faktur mamy mnóstwo


Po raz kolejny Jan Sięka wytoczył argument dotyczący opłat za prąd dla mobilnego lodowiska, który potwierdza jego nieufność wobec miejskich urzędników. - W 2023 miało to kosztować jedynie 1,8 tys. zł, a okazało się, że zapłaciliśmy 73 tys. Na pytanie jakie będą koszty w bieżącym sezonie kierownik Szymczyk odpowiedział, że około 30 tys. zł, a jest zarezerwowane 80. To jak mam zaufać, że przedstawiacie rzetelny obraz wydatków z budżetu miasta? Przypadków ukrywania dowodów, faktur, mamy mnóstwo - mówi poirytowany Jan Sięka.

Słowa o niegospodarności poruszyły wiceburmistrza Krzysztofa Trochimiuka, który podkreśla, że są to szacunki na przyszły rok. - Nie wiemy czy stawki za energię będą zamrożone, czy nie. Fluktuacji cen nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co nie oznacza, że taka suma będzie wydana i nie oznacza niegospodarności - ripostuje.

Luberda: Zakopane ma limit 90 mln zł.


- Nic nie stoi na przeszkodzie, byście przychodzili po rozstrzygnięciu przetargu np. na śmieci, powiedzieli, że potrzeba 16 mln, to my dyskutujemy i wydajemy zgodę, albo nie - wyjaśnia przewodniczący rady mechanizm jaki chciałby wprowadzić. - Mieszkańcy muszą wiedzieć na co idą publiczne pieniądze - podkreśla Sięka.
- Nie ma takiej sytuacji, że z dnia na dzień burmistrz dowiaduje się, że musi wydać na coś pieniądze. To sprawy trwające miesiącami, na każdej sesji są jakieś zmiany w WPF - przekonuje Maciej Tokarz.

Jednak Grzegorz Luberda przypomina, że takie upoważnienia mają wszystkie gminy, a Zakopane ma wręcz stawkę sięgającą aż 90 mln zł.

Ostatecznie, choć wcześniejsze opinie komisji były pozytywne, to w poniedziałkowym głosowaniu radni odrzucili uchwałę. W głosowaniu był remis: po 10 głosów za i tyle samo przeciw. Radni wcześniej odrzucili także poprawkę Agaty Michalskiej, która proponowała zwiększenie limitu z 5 do 10 mln zł.

fi/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Juzek do Analityk05.03.2025, 08:42
Jag.. zaślepiony jesteś żądzą władzy. Występujesz pod różnymi nikami, także jako kobieta.
Twoje wpisy pod wieloma artykułami to wierutne bzdury, kłamstwa i hejt skierowany przeciwko jednej osobie. Burmistrz w przeciwieństwie do Ciebie jest osobą sznowaną i zależy mu na dobru MIASTA. Jako Naczelnik i Dyrektor nie znalazłeś uznania przełożonych. Rozważ słowa Kuby: ludzi mściwych nie dopuszczą nawet swoi.
RiO05.03.2025, 08:33
Przewodniczący Sieka podczas tej debaty na sesji powiedział ze finanse w firmie są prawie takie same jak finanse publiczne. Panie jeśli tak twierdzisz to widać jak płytka jest Twoja wiedza i brak doświadczenia na obydwu płaszczyznach. Widać wąskie systemowe korporacyjne myślenie! polecam literaturę z ww. terminologii i kubeł zimnej wody na głowę!
A przede wszystkim pokory, władza gubi!
Roman05.03.2025, 07:39
A jak sobie to wyobrażacie? Rozstrzygnięty przetarg a Rada zastanawia się czy dać pieniądze. brawo Sięka Jesteście wyjątkowi.
Niepokorny05.03.2025, 00:15
Do Jan. nie pasują Ci Radni, to wyłóż kasę z własnej kieszeni i odczep się od Radnych, i miej na względnie nasze podatki.

Do Jak Tek, to się nazywa kreatywna księgowość
Grzegorz to lubi.
Do Justyna, ich przypadku jest to obowiązek kontrolowania burmistrza w przypadku braku kontroli nazywa się to patologia
Do Analityk, dokładnie w punkt.
Kuba04.03.2025, 16:34
Analityku nie przebieraj nóżkami, ja wiem, że już bys chciał być naczelnikiem od wydawania pieniędzy na promocje, na imprezy ale to się nie uda, może na następne wybory jak uzyskasz 1000 głosów a nie 130, teraz nawet jak by się wam udało tak pognębić burmistrza, że pieprznie sprzętem to kolejka fachowców i tych najbardziej moralnych jest długa. Ludzi mściwych nie dopuszczą nawet swoi.
U204.03.2025, 16:23
Grzegorz zacznij mówić prawdę.
Wróż04.03.2025, 15:24
O odkryliście wreszcie o co chodzi? O paraliż Urzędu Miasta, to już było w pomyśle Wcisły, jako bicz na burmistrza a nie żadne pilnowanie finansów, panie Sieka wstydź nie pan, bo wydatki już uchwaliliście w budżecie. A Michalska nie rozumie i nie zrozumie chyba już nigdy. A analityk najmądrzejszy po Tokarzu radny to korzysta chyba ze sztucznej inteligencji, bo nie chce mi się wierzyć ze wymyśla te mądre Teksty bo by mu się nie chciało dla jakichś 10 czytających.
spostrzegawczy04.03.2025, 13:20
Panie Luberda porównywanie do Zakopanego to chybiony pomysł.
Analityk04.03.2025, 12:26
Upoważnienie dla burmistrza, który notorycznie okłamuje radnych i unika udostępniania dokumentów, jest istotnym głosem w debacie publicznej nad transparentnością i odpowiedzialnością w zarządzaniu finansami publicznymi. W obliczu tak poważnych zarzutów, pojawia się wiele wątpliwości dotyczących nie tylko kompetencji burmistrza, ale także jego intencji.

Przede wszystkim, zasady przejrzystości w finansach publicznych są fundamentem zaufania obywateli do instytucji. Burmistrz, jako osoba odpowiedzialna za zarządzanie mieniem publicznym, powinien być przykładem w zakresie udostępniania informacji i współpracy z radnymi. Brak takiej współpracy, a wręcz działanie w opozycji do radnych, jest nie tylko nieetyczne, ale również groźne dla stabilności finansowej miasta.

Kwestią kluczową jest również pytanie o zaufanie do osoby, która zarządza znacznymi środkami publicznymi, w tym przypadku 51 milionami złotych. Każdy obywatel, a w szczególności radni, mają prawo do obaw, gdyż decyzje podejmowane przez burmistrza mogą mieć długofalowe konsekwencje dla finansów miasta. W sytuacji, gdy burmistrz nie udostępnia niezbędnych dokumentów, rodzi to uzasadnione podejrzenia o jego intencje i może prowadzić do nieodwracalnych błędów w zarządzaniu.

Problem odzyskiwania podatku VAT oraz groźba drakońskich kar tylko potęgują atmosferę niepewności. Niejasności w tej kwestii mogą prowadzić do poważnych konsekwencji finansowych dla miasta, co w obliczu już istniejących problemów finansowych, staje się wyjątkowo niepokojące. Burmistrz, zamiast dążyć do porozumienia i rozwiązania problemów, wydaje się skupiać na eskalacji konfliktu, co może prowadzić do dalszego pogłębiania kryzysu.

W obliczu powyższych faktów, konieczne jest, aby zarówno radni, jak i obywatele, zaczęli domagać się większej przejrzystości i odpowiedzialności ze strony burmistrza. Jeżeli nie potrafi on zrozumieć znaczenia jawności w finansach publicznych, być może powinien rozważyć rezygnację z pełnionej funkcji. Władza, która działa w cieniu i unika odpowiedzialności, jest zagrożeniem dla demokracji lokalnej i zaufania społecznego. Ostatecznie, przyszłość miasta nie powinna być uzależniona od jednostkowych interesów, ale od dobra wspólnego, które wymaga transparentnego i odpowiedzialnego zarządzania.
Ruska łonuca04.03.2025, 11:48
Od czasów Mandoffa ludzie utracili wiarę w innych ludzi.
Justyna04.03.2025, 11:12
ich zadaniem jest utrudniać pracę burmistrzowi , naczelnikom, dyrektorom..
jest to limit do zaciągania zobowiązań które uchwalili w budżecie miasta
Pinokio04.03.2025, 11:07
Pan Watycha niech zacznie mówić prawdę i pokazywać dokumenty. Tylko tyle lub aż tyle.
Jak Tek04.03.2025, 10:51
W końcu ktoś pilnuje naszych pieniędzy! Brawo!
Dlaczego burmistrz Grzegorz Watycha ma ciągle z tym jego problem? Dlaczego uczciwie nie rozlicza się z miejskiej kasy? Ciągle jakieś kombinacje. W czym jest taki problem?
Jan04.03.2025, 10:43
Tak oto radni paraliżują pracę urzędu!
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl