28.03.2025, 13:44 | czytano: 1639

Park Miliona Świateł w Zakopanem - czy w nowym sezonie zostanie, a jeśli tak, to czy będzie miał regionalny charakter?

zdj. Marcin Szkodziński
Zimowa atrakcja, która miała przyciągnąć turystów i mieszkańców Zakopanego, zamiast jednoczyć, wywołała burzliwą dyskusję. Park Miliona Świateł, zbudowany na okres świąteczno-zimowy w Parku Miejskim im. Marszałka Piłsudskiego, wzbudził kontrowersje wśród mieszkańców, radnych oraz turystów. Dla jednych był to świeży element zimowej oferty turystycznej miasta, drugim nie przypadł do gustu ani projekt, ani jego realizacja.
Jednym z głównych powodów niezadowolenia było zamknięcie dostępu do części Parku Miejskiego. Przestrzeń publiczna, która zwykle jest otwarta dla mieszkańców i turystów, na czas trwania inwestycji stała się niedostępna. To z kolei wywołało pytania o zasadność takiej decyzji. Mieszkańcy, którzy byli przyzwyczajeni do swobodnego korzystania z parku, poczuli się wykluczeni.
- Zamykanie przestrzeni publicznej w tak atrakcyjnym miejscu jest nie do zaakceptowania - mówił Marek Donatowicz, radny Zakopanego. - Tworzy to wizerunek kiczu, to nie sprzyja wizerunkowi miasta, który powinien być zmieniony - mówił o podejściu do mieszkańców i turystów, ale także o samym wizualnym aspekcie nowej atrakcji w mieście radny.

Kolory i intensywność iluminacji

Innym problemem była sama estetyka iluminacji. Kolorowe światła, intensywne i zróżnicowane, zdaniem wielu, były zbyt jaskrawe i mijały się z lokalnym charakterem Zakopanego. - To wygląda fatalnie. Jeżeli odbiór społeczny jest tak zły, to czemu na siłę to utrzymywać? - pytał Donatowicz.

Jednak nie wszyscy byli przeciwni tej formie zimowej iluminacji. Część mieszkańców i turystów pozytywnie oceniła projekt, ciesząc się, że w zimie wreszcie coś się dzieje w parku, który zazwyczaj zimą pustoszeje.

- Są różne opinie, ale część ludzi cieszy się, że w miejscu, w którym nic się nie działo, pojawiła się atrakcja - mówił Szczepan Karpiel-Bułecka, przewodniczący Komisji Sportu Rady Miasta Zakopanego.

Wydzierżawienie terenu i koszty

Kolejnym punktem zapalnym była kwestia kosztów związanych z utrzymaniem Parku Miliona Świateł. Park został wydzierżawiony na trzy lata, co spotkało się z krytyką ze strony radnych. Oczywiście przyjmowali oni argument, że z tytułu dzierżawy MOSiR pozyskuje środki na działalność.
- Nie można argumentować kwestii dostępności parku tym, że i tak alejki nie były odśnieżane. One muszą być odśnieżane, to obowiązek miasta - mówił Zbigniew Szczerba i sugerował, że skoro mieszkańcy za nieodśnieżone chodniki dostają mandaty od straży miejskiej, to miasto również powinno zostać ukarane za brak zimowego utrzymania alejek w parku.

Zmiany na przyszłość

W odpowiedzi na liczne uwagi, radni Zakopanego rozważają zmiany w przyszłorocznej edycji Parku Miliona Świateł. Radni zgłosili propozycję, aby na przyszły sezon zmienić charakter iluminacji, by lepiej wpisywały się w regionalny styl Zakopanego.

- Jeżeli to miałoby wyglądać inaczej, to powinno być stonowane i bardziej regionalne. Odbiór mógłby być wtedy inny - podkreślił na komisji radny Marek Donatowicz. Jako przykład podano Krainę Światła na Gubałówce, która od kilku lat przyciąga uwagę turystów i wyróżnia się bardziej stonowaną, ale równie atrakcyjną estetyką.

Radni postanowili także zorganizować spotkanie z przedstawicielami firmy Multicolor, która odpowiedzialna była za instalację iluminacji w parku, aby omówić możliwe zmiany na przyszłość.

e/s/
Może Cię zainteresować
zobacz także
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl