NOWY TARG. Zadłużenie klubu hokejowego sięga 2,2 mln zł. Nie ma też sponsora tytularnego. - Dalej rozmawiamy - przyznaje Krzysztof Trochimiuk. I dodaje: - Tli się u pana prezesa nadzieja na zagranie w ekstraklasie, ale ja jej nie widzę.
Odbyło się kolejne spotkanie przedstawicieli KH Podhale, MMKS i władz Miasta w sprawie przyszłości obu klubów, oczekiwań, jak i obecnej kondycji finansowej spółki akcyjnej.Przeprowadzone kilka miesięcy temu kolejne zmiany w zarządzie KH Podhale nie przyniosły oczekiwanych zmian w sytuacji klubu. Ogłoszone w czerwcu rozmowy, które miały zakończyć się pozyskaniem głównego sponsora - spełzły na niczym. Miasto pozostaje nadal głównym, a co najważniejsze - pewnym sponsorem hokeja przeznaczając milion na sportowe stypendia, a także udostępniając zawodnikom obiekty i infrastrukturę na preferencyjnych cenach.Stąd irytacja władz Nowego Targu, że o fiasku rozmów z potencjalnym sponsorem dowiedzieli się z mediów. Jak mówi wiceburmistrz Krzysztof Trochimiuk - nie zdołał się on porozumieć z prezesem klubu po pojawieniu się informacji, że "Szarotki" nie mogąc pochwalić się pozyskaniem sponsora tytularnego gwarantującego klubowi stabilizację na kolejne lata - tracą szansę na grę w Tauron Hokej Lidze. Prezes Jakub Majewski nie odbierał bowiem telefonów. W końcu jednak do spotkania doszło.
- Dalej rozmawiamy. Podczas spotkania z prezesem KH Podhale i przedstawicielami MMKS padła informacja o zadłużeniu spółki, które wynosi obecnie 2 mln 200 tys. i o braku sponsora głównego. Pomysł zagrania w ekstraklasie... tli się nadzieja u pana prezesa, ale ja jej nie widzę jako możliwej opcji bez pojawienia się nagle sponsora, który by uratował spółkę KH Podhale - mówi wiceburmistrz.
Na pytanie, czy pojawiły się kolejne oczekiwania klubu wobec Miasta jako formy wsparcia, Krzysztof Trochimiuk przyznaje: - Owszem. W aspekcie utrzymania stypendiów sportowych dla zawodników ekstraligi. Ale drużyna musiałaby być ukonstytuowana, klub musiałby znaleźć się w rozgrywkach ekstraligi, by takie stypendia przekazać. Pojawiły się ze strony pana prezesa Majewskiego pomysły utworzenia nowej spółki i stworzenia klubu w oparciu o nową spółkę.
s/





Zacznijmy od pociągnięcia do odpowiedzialności tych, którzy klub doprowadzili w to miejsce zaczynając od Pana Fryzjera a kończąc na Panu od Pralek. Patrzcie jak to zabawnie brzmi, najsłynniejszym klubem hokejowym w Polsce zarządzał fryzjer a następnie chłopak, który puszcza z dymem każdy biznes, jakiego sie dotknie. Za zgodą osób, zarządzających miastem.
Rozliczmy winnych i zacznijmy z czystą kartą - wtedy można będzie budować z głową podniesioną do góry.
To jest dla nas WSTYD!!!