NOWY TARG. Podczas sesji radni dopytywali Grzegorza Watychę o okoliczności zamieszczenia na Podhale24 jego oświadczenia w sprawie wyroku sądu w sporze z mieszkańcami. Burmistrz tłumaczył, że to "sprawa prywatna".
- Mowa jest w tym oświadczeniu o jakimś wyroku w jakieś sprawie. Nie potrafię tego jakoś zdefiniować. Gdyby pan burmistrz mógł poinformować radnych - w jakiej sprawie ten wyrok zapadł. wiemy, że jest on nieprawomocny, ale w stosunku do kogo i za jakie przestępstwa? - zadał pytania radny Marcin Jagła zaraz po tym, jak burmistrz przedstawił radzie sprawozdanie z prac urzędu. - Odnosi się to do publikacji w Internecie. Jeśli ktoś czyta Podhale24 i zestawi artykuł z piątku z tym moim oświadczeniem to będzie wiedział o co chodzi. Tak jak i pan też doskonale wie o co chodzi, bo odpowiedziałem na pana interpelację. Jest to sprawa z oskarżenia prywatnego, prywatnie w niej występuję i prywatnie to oświadczenie zamieściłem - nie z urzędu, ale prywatnie - odpowiedział burmistrz. - Ja nie czytałem ostatnio Podhale24 i nie wiem - wyznał radny Jan Sięka.
Burmistrz oparł, że zgodnie z porządkiem obrad teraz mogą padać pytania do sprawozdania i "elementy, które się w sprawozdaniu nie znajdują nie powinny być przedmiotem pytań w tym punkcie sesji".
- Radni pytają często o sprawy, których się nie znajdują w sprawozdaniu. Pan radny zadał konkretne pytanie i Radzie Miasta należy się konkretna odpowiedź. Ja nie rozumiem czego dotyczy wyrok i samo postępowanie - nie ustępował przewodniczący Sięka.
- Jest to sprawa z oskarżenia prywatnego, więc nie dotyczy sfery publicznej. Postępowanie administracyjne państwo znają, bo dotyczą kwestii powiązanej ze sprawą przebudowy skrzyżowania ulic Św. Anny i Grela, więc myślę, ze ten temat był wnikliwie przez radnych analizowany - powtarzał burmistrz. - Jak się zakończy postępowanie prawomocnym wyrokiem to będzie można o tym mówić. Jeżeli są to prywatne dokument i nie można ujawniać danych osób występujących w sprawie - to o czym mam tutaj mówić? Myślę, że nie ma co tematu rozwijać - skwitował Grzegorz Watycha.
- Jak prokuratura nad czymś pracuje to o tym jakie wnioski wpływają wiedzą ci, którzy te wnioski składają. Prokuratura nie zawiadamia z urzędu, że coś wszczyna, czy nie, tylko prowadzi te postępowania i jeśli skieruje sprawę do sądu to zainteresowany będzie o tym powiadomiony - odparł burmistrz.
O sprawie pisaliśmy w artykule Burmistrz Nowego Targu winnym przestępstw, za które grozi nawet do 3 lat więzienia.
s/




