NOWY TARG. Mirosław W. usłyszał wyrok roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, zapłacenia 15 tys. zł grzywny, 40 tysięcy nawiązki na rzecz NFOŚ. Do tego dochodzi podanie wyroku do publicznej wiadomości i nakaz przestrzegania przepisów o ochronie środowiska i pokrycie kosztów postępowania. Właściciel restauracji na lotnisku zapowiada, że od wyroku będzie się odwoływał.
Dwa lata temu, w październiku 2023 r. Prokuratura Rejonowa w Nowym Targu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko właścicielowi kompleksu gastronomicznego przy nowotarskim lotnisku, któremu zarzucono zanieczyszczanie ziemi i wody ściekami. Pisaliśmy o tym wielokrotnie, m. in. w artykule Doszło do "zanieczyszczenia środowiska w znacznych rozmiarach"...Ustalono, że w latach 2022 - 2023 dochodziło do nielegalnego odprowadzania ścieków w rejonie skarpy nad Białym Dunajcem. Kontrolerzy odnajdywali tam zakopane w ziemi rury, z których wydobywała się cuchnąca maź. Pracownicy Urzędu Miasta wspólnie z WIOŚ kierowali wnioski do prokuratury, gdy analizy pobranych próbek wykazały, że są to zarówno ścieki bytowe jak i substancje ropopochodne.
Właściciel lokalu odpierał zarzuty nielegalnego odprowadzania ścieków. Wnioski skarżących były odrzucane, dochodziło do kolejnych zgłoszeń, kontroli, badań laboratoryjnych i ponawiania oskarżeń. Jednym z argumentów obrony był niewłaściwy jej zdaniem - sposób pobierania próbek.
W nieoficjalnych rozmowach pracownicy UM z jednej strony byli zniechęceni brakiem kary za skażanie gleby i wody, z drugiej - nie tracili nadziei na zakończenie procederu. Uznanie Mirosława W. winnym popełnienia przestępstwa przyjęli jako niespodziewane zwycięstwo.
s/





