Burmistrz Rabki-Zdroju, odnosząc się po dwóch tygodniach do głośnej interwencji DIOZ w sprawie zagłodzonego psa, zapowiedział obowiązkowe znakowanie zwierząt, kontrole dobrostanu podczas każdej interwencji i wycofanie miejskich fajerwerków.
Dwa tygodnie temu interwencja w sprawie zagłodzonego psa w Rabce-Zdroju przerodziła się w medialną aferę. Przedstawiciele Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt zabrali w Rabce-Zdroju skrajnie wychudzonego psa. Jak podali, pokonali ponad 400 km po zgłoszeniu, z którego wynikało, że zwierzę jest w dramatycznym stanie. Inspektorzy ostro skrytykowali władze miasta i urzędników, zarzucając im bezczynność. W sieci ujawniono dane urzędniczki odpowiedzialnej za ochronę zwierząt. DIOZ opisał interwencję w mediach społecznościowych, zarzucając urzędnikom brak reakcji mimo widoku konającego psa. Inspektorzy twierdzą, że Inspekcja Weterynaryjna i urzędnicy "zostawili zwierzę", bo właścicielka nie zgodziła się na jego odebranie. W internecie opublikowano także nagranie z interwencji oraz uruchomiono zbiórkę.Leszek Świder wydał oświadczenie, w którym wezwał do zaprzestania publikowania treści znieważających i pomawiających urzędników. Podkreślił, że wszystkie czynności zostały wykonane zgodnie z prawem i podlegają nadzorowi.Po dwóch tygodniach Leszek Świder poinformował, że urząd podjął działania, żeby w przyszłości nie dochodziło do podobnych sytuacji. We wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych napisał, że krytykowana urzędniczka od lat działa na rzecz zwierząt i "uratowała kilkadziesiąt kotów i psów", zaznaczył. Według burmistrza część komentarzy była krzywdząca i nieadekwatna do faktów.
W oświadczeniu poinformował także o dalszych działaniach. Toczy się postępowanie administracyjne dotyczące sprawy psa. Burmistrz spotkał się z policją, komendantem Straży Miejskiej i lekarzem weterynarii, by usprawnić przepływ informacji przy zgłoszeniach dotyczących zwierząt. Straż Miejska ma sprawdzać warunki, w jakich przetrzymywane są zwierzęta, przy każdej kontroli posesji.
Władze miasta zapowiedziały również rozwiązania systemowe: przygotowanie projektu uchwały wprowadzającej obowiązkowe czipowanie psów i kotów oraz rezygnację z miejskiego pokazu fajerwerków w noc sylwestrową. Jak podał burmistrz, ma to zmniejszyć stres zwierząt i ograniczyć liczbę bezpańskich psów i kotów.
r/




