NOWY TARG. Przyszłoroczne dochody ustalono na poziomie 279,5 mln, wydatki - 347 mln, a 67,5 mln deficytu spłacane będzie m. in. z pożyczek i kredytów, które obecnie wynoszą 42,6 mln zł. Podczas dzisiejszej sesji - która była kontynuacją posiedzenia z połowy grudnia - radni byli albo zgodni, albo wyrażali wolę zdecydowaną większością, a nie jak dotychczas przewagą jednego głosu. Nie obyło się bez tarć między byłymi już koalicjantami.
Głosowania pokazały, że ogłoszone na początku miesiąca zerwanie koalicji dwóch klubów stojących w kontrze do burmistrza nie było pozorne. W tym czasie w trakcie spotkań i posiedzeń komisji ustalano jakie inwestycje mają znaleźć się w przyszłorocznym budżecie. Poszczególne kluby radnych zgłaszały najważniejsze ich zdaniem zadania. Strony podkreślały, że w większości kwestii udało się dojść do porozumienia. Słowo "kompromis" padało kilkakrotnie. Sporo miejsca poświęcono kwestii budowy ronda na Kolejowej. Projekt budżetu przepracowany przez większość klubów ze skarbnikiem i burmistrzemRadny Bartłomiej Garbacz przedstawiając pozytywne stanowisko klubu Razem Nowy Targ dotyczące przygotowanego budżetu wymienił kilka inwestycji, które były dla nich priorytetem, a które wpisują się w rozwój Miasta - budowa ul. Stawiska, łącznika na ul. Sikorskiego i Polanie Szaflarskiej, budowa magistrali ciepłowniczej za ponad 29 mln, dalszy rozwój sieci ciepłowniczej, kontynuacja budowy sal gimnastycznych, budowa żłobka, domu przedpogrzebowego na nowym cmentarzu. - Łączna wartość inwestycji to 118 mln zł. Nie zapomnieliśmy o zobowiązaniach, dotyczących budowy sieci sanitarnej na północnej stronie Nowego Targu - zostały one wprowadzone do planów MZWiK. Projekt budżetu postrzegamy jako efekt kompromisu wypracowany pomiędzy przedstawicielami klubów uczestniczących w rozmowach. Dostrzegamy również wyzwania, sfinansowanie deficytu wymaga zaciągnięcia kredytów, co będzie rzutowało na późniejsze możliwości rozwojowe Nowego Targu. Podsumowując - nasz klub rekomenduje przyjęcie budżetu. Jesteśmy przekonani, że szeroki front robót i zrównoważony rozwój Miasta przeważają nad ryzykami, o ile będzie zachowana dyscyplina finansowa, ostrożność w wydatkowaniu środków oraz właściwe zarządzanie procesem inwestycyjnym - podsumował przewodniczący klubu.
Lider klubu Nasze Miasto Grzegorz Luberda zauważył, że "brakuje prezentacji zadań inwestycyjnych". - Mamy nadzieję, że po sesji zostanie przygotowana taka prezentacja i umieszczona na stronie UM oraz przesłana do mediów. Omawialiśmy te zadanie szczegółowo na komisjach, ale chodzi o to żeby mieszkańcy też mogli się dowiedzieć - jakie inwestycje będą robione. Co do stanowiska naszego klubu, to projekt budżetu jest naszym zdaniem dokumentem odpowiedzialnym, realnym i dobrze wyważonym, uwzględniającym zarówno potrzeby funkcjonowania miasta, jak i kluczowe inwestycje rozwojowe. Projekt stanowi efekt wspólnej pracy burmistrza, służb finansowych oraz Rady Miasta - w tym naszego klubu. Klub Nasze Miasto deklaruje pełne poparcie dla projektu budżetu na 2026 i pomoc w jego realizacji - zapowiedział radny.
W podobnym tonie mówił przewodniczący klubu PiS Jan Łapsa, zapewniając, że klub "popiera postulaty radnych Garbacza i Luberdy".
Radny Maciej Tokarz z klubu Nowy Targ dla Mieszkańców podziękował za uwzględnienie postulatów jego klubu. Jak mówił "większość priorytetów została uwzględniona - co nas zadowala".
Swoje "odczucia na temat projektowanego budżetu", radny Marcin Jagła zawarł w trzech określeniach: że jest to budżet deficytowy, proinwestycyjny i odważny. Pochwalił, że w planach znalazły się zadania zgłaszane przez poszczególne kluby, że podniesione zostały wydatki na obronę cywilną, że powstać ma skate park, żłobek, że trwają prace przy dostosowaniu pomieszczeń pod siedzibę biblioteki, są koncepcje nowych obiektów sportowych. - Jako mieszkaniec będę kibicował burmistrzowi w realizacji tego budżetu, jako radny - monitorował jego realizację. Będę głosował za budżetem - oświadczył przew. miejskiej komisji oświaty, kultury i promocji.
"Nie załatwiam prywatnych spraw" oraz "trzeba pobierać opłaty od przyjezdnych"
Ale nie wszyscy mają powody do zadowolenia. Przewodniczący Rady Miasta kolejny raz próbował wprowadzić dwie zmiany do budżetu. Pierwsza to opisywana już przez nas propozycja, by zabrać pieniądze nowotarskim urzędnikom i dać je nauczycielom w ramach pobierać podwyżek..
- Chodzi o przesuniecie funduszy na wynagrodzenia. Obiecałem to przewodniczącemu ZNP. Znam problem od środka - tak, moją żona jest nauczycielką i nie jest to jak pisano w komentarzach "załatwianie prywatnych spraw". Nauczyciele powinni więcej zarabiać Jak radni mamy wpływ na zwiększenia dodatków dla wychowawców. w mojej ocenie warto przesunąć środku z wynagrodzeń dla urzędników - kwotę 275 tys. i przesunąć na nauczycieli. To się przełoży na 120 zł brutto dla każdego wychowawcy.
- Najpierw pan wnioskuje o podwyżki dla nauczycieli, a potem apeluje do burmistrza by ten ciął wydatki na wynagrodzenia. Powinien pan być konsekwentny - zauważył radny Luberda.
- Pan źle interpretuje to, co ja mówię - bronił się radny Sięka.
Skarbnik Ewa Bobek zauważyła, że taka poprawka jest przedwczesna, bo w przyszłym roku będzie ustalany nowy regulamin wynagradzania nauczycieli i będzie możliwość "znalezienia w budżecie" środków bez konieczności robienia tego kosztem innej grupy zawodowej. Jej zdanie poparło 11 radnych. 5 osób zgadzało się z Janem Sięką, a 3 - wstrzymały się od głosu i poprawka przepadła.
Podobnie jak propozycja, by wprowadzić opłaty na parkingu na Berekach. Radny Sięka powtarzał swoje wyliczenia ile pieniędzy może wpłynąć do budżetu z tego tytułu. Jak argumentował - jeśli z kwoty 685 tysięcy zł odejmie się 120 tys. na zakup 3 parkomatów i 65 tys. zł rocznie na etat dla pracownika to pozostała kwota warta jest uwagi.
- Potrzebujemy dochodów. Mamy bardzo wysoki deficyt budżetowy. Pan burmistrz musi ciąć koszty - m. in. na wynagrodzenia i inne wydatki. Po drugie - trzeba zwiększać dochody. Na Berekach jest 230 miejsc parkingowych. Miasto utrzymuje parking, na którym zostawiają samochody głównie ludzie spoza Nowego Targu. W nocy plac jest zajęty w 10 procentach, a w ciągu dnia zapełnia się samochodami osób, które przyjeżdżają tu do pracy i tu zostawiają auta na cały dzień. Naturalnym jest chronienie mieszkańców i ściąganie opłat od osób spoza miasta. Bo to godne jest i sprawiedliwe, by pobierać opłaty od tych, którzy tu przyjeżdżają i korzystają z naszej przestrzeni - przekonywał.
Bezskutecznie - ta propozycja także została przez większość radnych odrzucona. Nie pomogła też uwaga, że "po rozszerzeniu strefy płatnego parkowania bezsensownym jest utrzymywanie w środku strefy bezpłatnego parkingu".
- Rozmowy widocznie prowadzone były w wąskim gronie nic o nich nie wiedziałem. Warto też sięgnąć do moich interpelacji i proponowanych rozwiązań. To będzie odpowiedź na pytanie, czy zmieniłem zdanie - uciął dywagacje radny Garbacz.
Radny Tokarz zaproponował, by chociaż poprawić estetykę placu. - Wygląda on okropnie. Jest przedmiotem drwin. Ten paskudny i szpetny "łuk triumfalny", rozpadający się mur wokół parkingu. Estetyka tego miejsca daje wiele do życzenia - powiedział.
"Nie róbmy z logiki ...wiadomo kogo"
Maciej Tokarz zwracając się do Bartłomieja Garbacza (do niedawna koalicjanta) zarzucił mu, że ten "nie ma zastrzeżeń co do braku kontynuacji przebudowy skrzyżowań z ul. Krakowską". Chodzi o wstrzymanie decyzji odnośnie budowy ronda na ul. Kolejowej.
- Klub Razem Nowy Targu już nie popiera wcześniej, mocno postulowanej inicjatywy przebudowy tego skrzyżowania? - pytał radny Tokarz.
- Dalej jako klub popieramy to rozwiązanie komunikacyjne. Ja osobiście uważam, że to inwestycja bardzo potrzebna, ale odpowiadając na wątpliwości mieszkańców, którzy prosili o wyjaśnienie kwestii dla nich istotnych - zdecydowaliśmy jako Rada Miasta o przeniesieniu rozpatrzenia ich petycji na kolejne posiedzenie. W międzyczasie odbyło się posiedzenie z udziałem przedstawiciela Powiatowego Zarządu Dróg celem przepracowania wszystkich rozwiązań. W trakcie dyskusji wyjaśniono kwestie sporne, a efektem będzie rozwianie wątpliwości i w konsekwencji znalezienie środków, by ta przebudowa znalazła swoje odzwierciedlenie w budżecie na przyszły rok - odparł radny Garbacz.
- Nie wiem jaki jest na to plan, jak to będzie wyglądać, ale to skrzyżowanie należy wykonać jak najszybciej - powiedział Maciej Fryźlewicz. - Każdy jest świadomy jak wygląda praca w samorządzie: kto w którym momencie może coś zrobić. Pan burmistrz prowadzi i kierunkuje, ale są takie momenty, kiedy każdy z naszej "21" ma tak samo ważny głos i może zdecydować i może to będzie niemiłe, ale chciałbym, żeby to wybrzmiało: jeśli w 2026 roku to rondo nie powstanie, to trzeba będzie stanąć i uderzyć się w pierś, i się zastanowić. Bo każdy kto przyłoży rękę do tego (że rondo nie zostanie zbudowane - przyp. red.) - pośrednio czy bezpośrednio jest po prostu szkodnikiem. Bo nie chodzi o interesy konkretnej jednej nieruchomości, ale całego Miasta, wszystkich mieszkańcow i całego układu komunikacyjnego. Możemy robić z logiki... wiadomo kogo, ale mieliśmy dziś możliwość nadać tej sprawie bieg i jej nie wykorzystaliśmy - mówił Maciej Fryźlewicz.
W odpowiedzi burmistrz zaprotestował. - Zagalopował się pan z tymi "szkodnikami". Jest pan młodym radnym. Nie można każdego kto ma inne zdanie nazywać "szkodnikiem" - zauważył Grzegorz Watycha i dodał, że "trzeba słuchać głosów mieszkańców, by nie mieli oni poczucia, że są pomijani przy podejmowaniu decyzji".
Przypomnijmy nie została jeszcze rozpatrzona petycja mieszkańców w sprawie budowy skrzyżowania na ul. Kolejowej przez ul. Krakowską. W skrócie chodzi o rozważenie propozycji najpierw samego wjazdu z Kolejowej na dwupasmówkę, a po otwarciu innych rond i sprawdzeniu jak spisuje się nowe rozwiązane komunikacyjne - zdecydować co dalej.
W głosowaniu radni jednogłośnie przyjęli projekt przyszłorocznego budżetu.
Grzegorz Watycha podziękował za taki wynik głosowania, za wcześniejsze "merytoryczne dyskusje na komisjach". Dodał, że liczy na równie rzeczową współpracę przy realizacji planu dochodów i wydatków.
Sabina Palka






Projekty już były wiele lat temu, a Pan obiecał ten temat zamknąć.
Proszę sobie przypomnieć ulotkę wyborczą.