NOWY TARG. - Biorąc pod uwagę rozpad koalicji i ostatnie wydarzenia - nie czuję się komfortowo w tym towarzystwie - powiedział Szymon Fatla pytany o powód swojej rezygnacji z funkcji wiceprzewodniczącego Rady Miasta. Dziś także radni podjęli chwałę wspierającą budowę południowej obwodnicy. To pokłosie przyjętej kilka dni temu rezolucji Rady Powiatu Nowotarskiego.
Owo wspomniane przez Szymona Fatlę towarzystwo - to Jan Sięka i Maciej Fryźlewicz, czyli przewodniczący i drugi wiceprzewodniczący. Obaj panowie są z klubu Nowy Tag dla Mieszkańców, a Szymon Fatla z Razem Nowy Targ. Przypomnijmy kilka miesięcy temu zerwana została koalicja między tymi grupami. Stało się to w niezbyt sympatycznych okolicznościach i poprzedzone było serią obraźliwych wpisów w mediach społecznościowych. Pisaliśmy o tym w artykule Koniec umowy koalicyjnej w Radzie Miasta Nowy Targ. Priorytety pozostają, ale partnerstwo się nie sprawdziło.Problemy z porządkiem obradW porządku obrad dzisiejszej sesji - zwołanej w trybie nadzwyczajnym - znalazło się przyjęcie rezygnacji radnego Szymona Fatli z funkcji wiceprzewodniczącego Rady Miasta Nowy Targ oraz oświadczenie "w sprawie poparcia wyboru zmodyfikowanego wariantu budowy południowej obwodnicy Nowego Targu w rezerwie terenu wyznaczonej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego".
Sesja zwołana została na wniosek grupy 15 radnych. By wprowadzić w porządku obrad zmiany - dodać jakiś projekt uchwały lub coś wykreślić - potrzebna jest zgoda wszystkich wnioskodawców. Przewodniczący rady Jan Sięka chciał jednak sesje poszerzyć o jedną uchwałę.- "wniosek grupy radnych w sprawie upamiętnienia Dnia Żołnierzy Wyklętych".
Radny Grzegorz Luberda (jeden z inicjatorów zwołania dzisiejszej sesji) zauważył, że na sali obrad nie ma jednego z wnioskodawców, co oznacza, że nie można zmienić porządku obrad. - Do zmian wymagana jest zgoda wszystkich wnioskodawców - przypomniał.
Prawniczka zajmująca się obsługą prawną Urzędu Miasta potwierdziła to, powołując się na orzecznictwa i komentarze do Ustawy o samorządzie lokalnym. Innego zdania był Maciej Tokarz. Nieobecność jednej radnej na sesji skwitował stwierdzeniem, że "skoro jej nie interesuje i nie ma jej na sesji", to trudno, żeby "porządek obrad zależał od radnych, którzy się na sesji nie stawili".
- A jakby jeden z radnych wnioskodawców umarł, to też nie można by było zmienić porządku obrad i co w wtedy? - dopytywał Jan Sięka.
- Wtedy zwołuje się kolejną nadzwyczajną sesję - odpowiedziała mecenas Anna Gaździńska - Wójcik.
- Obsługa prawna wydała opinię i tego się trzymamy - dodał radny Bartłomiej Garbacz.
Radny Wojciech Krauzowicz pytał o konsekwencje, które wyniknąć mogą z racji "niedochowania procedury, czyli braku zgody wszystkich wnioskodawców". - Takie naruszenie procedury skutkować może nawet nieważnością podjętych chwał - odpowiedziała prawniczka.
Mimo to Jan Sięka uparł się by przeczytać projekt uchwały, który ponoć sam współtworzył. - Panie przewodniczący projekt uchwały o Dniu Żołnierzy Wyklętych dostaliśmy przed chwilą, przed samą sesją. Proponuję, by wrócić do tego tematu na kolejnej sesji - mam nadzieję, że to będzie przed 1 marca. Chcemy ten projekt przedyskutować z radnymi - mówił radny Luberda.
Rezygnacja Szymona Fatli
- Mógłbym złośliwie zapytać, czy ten projekt ma opinię burmistrza i prawnika, bo o to nas często pytają inni radni, ale mam inne pytanie. Jestem zdziwiony tą decyzją kolegi radnego i chciałbym wiedzieć czym jest motywowana - pytał Maciej Tokarz.
- Najzwyczajniej w świecie nie jestem zadowolony ze współpracy z takim składem prezydium. Jestem otwarty na propozycję. Ale biorąc pod uwagę też rozpad koalicji i ostatnie wydarzenia - nie czuję się komfortowo w tym towarzystwie - odparł Szymon Fatla.
Jan Sięka wtrącił, że "współpraca się przecież super układała, radny Fatla nieraz służył pomocą - szczególnie na początku" i że "dziękuję panu radnemu".
Decyzję Fatli poprało 12 radnych, 1 był przeciw, 6 wstrzymało się odgłosu.
Potem przyszła pora na obwodnicę. Więcej o tym - w tekście Rada poparła kolejny wariant budowy południowej obwodnicy. "Rozwiąże podstawowe problemy Nowego Targu - w tym ruch tranzytowy"
Sabina Palka

























































Radny zrezygnował bo zabrakło mu staminy, wyczerpał swe wszystkie siły witalne na użeranie się w radzie. Żal go oczywiście, bo i tak długo wytrzymywał presję, ale jego kariera w radzie jest skończona, równie dobrze mógłby (i w sumie powinien) złożyć mandat radnego (obecność nowego radnego na jego miejsce mogłaby pomóc przełamać impas), bo okazało się że do tej funkcji nie nadaje się (ok, na pewno nie osądzałbym w ten sam sposób zwykłych pracowników w miejscu pracy, ale "politykiem się bywa", jak to co rusz ktoś nie omieszka przypomnieć, radny to nie jest zwykły pracownik a rada to nie jest zwykłe miejsce pracy, nie okazałeś się wystarczająco dobry, wracaj do pracy w swoim stałym zawodzie - dopóki takich ostrych standardów wobec polityków nie wypracujemy sobie jako wyborcy i nie zaczniemy ich wobec nich z żelazną konsekwencją stosować to oni wiecznie będą po wyborze na radnego tworzyć tylko sobie zrozumiałe układanki, będziemy się taplać w wiecznej degrengoladzie). A reszta radnych również mogłaby się zastanowić nad obyczajami, sposobem postępowania i traktowania się nawzajem w radzie, w ogóle Nowotarżanie powinni się zastanowić nad tym jak traktują pozostałych mieszkańców powiatu, którzy bardzo często do ich powiatu wcale się nie pchali, a którzy napędzają popyt na drobne usługi, przychodnie, i urzędy w mieście, ponieważ co rusz wymskuje się im to co np. wymsknęło przewodniczącemu rady podczas debaty o płatnych parkingach, tj. żeby się radni nie przejmowali bo to nie oni tylko niemieszkający w Nowym będą płacić. Otóż Nowotarżanie, wy non stop nieświadomie zaliczacie tego typu wpadki, wasze poczucie wyjątkowości i wyższości sięga już nawet nie Rys tylko Everestu.